Fot. Kacper Strykowski / hej.mielec.pl
- Każdy wójt, który nie opierałby się na strażakach ochotnikach, byłby nierozsądny, więc staram się być bardzo rozsądny w tym zakresie - przyznaje gospodarz Gminy Wadowice Górne pytany o współpracę z lokalnymi jednostkami OSP.
- Współpraca układa się bardzo dobrze. Mam świetnych strażaków, chętnych do pracy społecznej, działalności w OSP nie tylko w najważniejszym wymiarze ratunkowym, który opiera się głównie na trzech jednostkach włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, ale to też mniejsze jednostki, które aktywnie biorą udział w życiu swoich miejscowości i gminy - mówi Michał Deptuła.
- To fenomen w Polsce. Nie rozumiem niektórych ludzi, który czasami próbują krytykować Ochotnicze Straże Pożarne. Jest to pielęgnowany od ponad 100 lat świetny przykład społeczeństwa obywatelskiego. To fundament przyszłej obrony cywilnej, bo któż ma to robić, jak nie strażacy, którzy są odpowiednio przeszkoleni, wyposażeni w sprzęt i którym się chce - to jest najważniejsze. To ludzie odpowiedzialni za swoje środowisko, którym zależy, którzy pro publico bono chcą coś zrobić dla swoich sąsiadów - podkreśla.
Deptuła przyznał też, że „w zakresie gospodarczym, ekonomicznym właściwie wszystkie obiekty użyteczności publicznej są wyremontowane”. - Mamy remizy, które czasami bardziej przypominają dobre restauracje czy domy weselne, niż remizy w starym tego słowa znaczeniu. Ostatnio w zasadzie co roku kupowaliśmy nowy samochód. Dochodzimy do tego poziomu, że te potrzeby są coraz mniejsze. W niejednym kraju państwowa straż pożarna by sobie życzyła takiego sprzętu - stwierdził.
[ZT]104497[/ZT]
Kacper Strykowski