Prawo jazdy przed osiemnastką, zero tolerancji dla alkoholu i nowy „czas próby”. Od marca na polskich drogach zacznie obowiązywać pakiet zmian, który najmocniej uderzy w najmłodszych kierowców.
Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która wejdzie w życie 3 marca 2026 roku, została przygotowana z myślą o jednej grupie – osobach z najkrótszym stażem za kierownicą. To właśnie kierowcy w wieku 18–24 lata statystycznie najczęściej powodują wypadki. W uzasadnieniu zmian pojawia się wprost argument o brawurze, braku doświadczenia i niskim poczuciu ryzyka.
Ustawodawca nie ukrywa, że celem nowych regulacji jest „wychowanie” młodych użytkowników dróg poprzez surowsze zasady i realne konsekwencje już na starcie.
Jedną z kluczowych nowości jest wprowadzenie okresu próbnego dla świeżo upieczonych kierowców. Będzie on obowiązywał przez trzy lata albo do ukończenia 20. roku życia. W tym czasie margines błędu znacząco się kurczy.
Przekroczenie 12 punktów karnych nie zakończy się już tylko mandatem. Kierowca zostanie skierowany na obowiązkowe, praktyczne szkolenie dotyczące zagrożeń w ruchu drogowym. Zajęcia mają mieć formę realnych ćwiczeń, a nie wykładu zza biurka. Co istotne, dwa wykroczenia w okresie próbnym automatycznie wydłużą ten czas o kolejne dwa lata.
Najostrzejsze regulacje dotyczą alkoholu. Dla kierowców objętych okresem próbnym wprowadzono absolutne zero tolerancji – 0,0 promila alkoholu we krwi i 0,0 mg/l w wydychanym powietrzu. Dotychczasowe limity pozostają wyłącznie dla doświadczonych kierowców.
To oznacza, że nawet symboliczna ilość alkoholu, która wcześniej mieściła się w dopuszczalnych normach, teraz będzie traktowana jako naruszenie przepisów.
Najbardziej dyskutowana zmiana dotyczy możliwości uzyskania prawa jazdy kategorii B jeszcze przed ukończeniem 18 lat. Od marca taka opcja stanie się realna, jednak tylko pod ścisłymi warunkami.
17-latek będzie mógł prowadzić samochód wyłącznie na terytorium Polski i tylko w obecności doświadczonego opiekuna. Taka osoba musi mieć co najmniej 25 lat, minimum pięcioletni staż za kierownicą oraz czystą kartę – bez zakazów prowadzenia pojazdów i bez przypadków jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków w ostatnich pięciu latach.
Nowe regulacje wyraźnie pokazują zmianę podejścia państwa do bezpieczeństwa na drogach. Zamiast łagodnego „wdrażania się” młodych kierowców, pojawia się system kontroli, ograniczeń i szybkiej reakcji na błędy.
1 1
Ludzie jeżeli na odśnieżonej drodze jednojezdniowej jedziecie 30km/h na drogach wojewódzkich to wybierzcie inny środek transportu, bo blokujcie ruch ! Generujecie manewry wyprzedzania, we wszystkim musi być umiar, w strachu również.
0 1
Bo u nas już zim nie ma i opony zimowe to zbędny wydatek. Całosezonowe się naddają idealnie i co się czepiasz że pozwalają osiągnąć tylko 30km/h bez uczucia poślizgu na łuku drogi, na błocie śniegowym. Oraz jakie ma znaczenie że nie pozwalają na parkowanie na 10cm pokrywie śnieżnej na parkingu. Nawet z rozpędu bo potem nie wyjedziesz. Nie czepiaj się 🤣. Fakt że w latach 80-90tych jeździłem w zimie na letnich ale wtedy było tyle aut że nie trzeba było hamować, bo aut było tyle co kot napłakał a opona zimowa to był dziwny wynalazek z zachodu.