Fot. Marta Badowska
Około dwa tysiące widzów zjawiło się w piątkowy wieczór w hali MOSiR Mielec by zobaczyć starcie Dawida z Goliatem, czyli beniaminka Orlen Superligi Handball Stal Mielec z mistrzem kraju Orlen Wisłą Płock. I Nafciarze zrobili w Mielcu spore show, wysoko rozbijając Biało-Niebieskich.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14097"}
Spotkanie to rozpoczęło się od przewagi Płocka 5:0. Nafciarze z łatwością rozbijali mieleckie zapędy ofensywne. I to było decydujące dla losów całego spotkania. Rotowania składem przez trenera Stali Roberta Lisa nic nie mogły zmienić. Obecny mistrz kraju i uczestnik Ligi Mistrzów zwyczajnie był poza zasięgiem Stali.
Nic dziwnego, pod względem sportowym i finansowym to zespoły z innej planety. Płock broni tytułu krajowego czempiona, ma bogatego sponsora. Stal wróciła do Superligi i marzy o tym, by utrzymać miejsce numer osiem, dające spokojne utrzymanie – o co będzie bardzo trudno, bo w rundzie zasadniczej zagra jeszcze tylko dwa mecze: z wicemistrzem kraju Industrią Kielce oraz brązowymi medalistami z Ostrowa Wielkopolskiego.
Ciekawostką tego spotkania było pojawienie się w hali MOSiR reklam Polskiej Grupy Energetycznej. Spółka PGE była partnerem dnia meczowego.
Spotkanie to zapisze się także, jako mecz o najwyższej frekwencji na ligowym szczypiorniaku w nowej hali MOSiR Mielec. Na trybunach zjawiło się około dwóch tysięcy widzów, w tym liczne wycieczki ze szkół podstawowych w regionie.
Więcej informacji wkrótce.
Przemysław Cynkier [email protected]