Zamknij
REKLAMA

Wybierzcie nas! W Radzie Miasta na pewno Was nie zawiedziemy!

10:58, 17.03.2019 | M.S
REKLAMA
Skomentuj

Tak mogłoby brzmieć hasło wyborcze KWW Razem dla Ziemi Mieleckiej. I co ważne, obietnica wyborcza zostałaby spełniona! A to przecież rzadko spotykane zjawisko. Skoro ich nie będzie, to jak mogą zawieść. Pytanie jednak, czy na takich „darach” zależy mielczanom.

2044 – tylu mieszkańców głos nic nie znaczył. To prawie tyle, ile uciułał cały komitet Andrzeja Skowrona (dokładnie o 20 mniej). Nie znaczył, bo radni, których wybrali, woleli zadbać o swoje apanaże niż wypełnić wolę ludu i przez 5 lat pracować dla mielczan. W zasadzie ciężko jest się im dziwić – każdy z nas chce zarabiać jak najwięcej. Pytanie tylko czy nie wiedzieli oni wcześniej na jakie zarobki mogą liczyć będąc radnymi. Bo w to, że nie mogą łączyć mandatu radnego z szeregiem funkcji, na pewno wiedzieli.

A kim są rezygnujący? 100 % z nich to nauczyciele, którzy z pewnością chcieli dorobić sobie w radzie miasta. Jednym z nich jest wicedyrektor szkoły podstawowej, Jacek Mleczko, który komunikuje się na Facebooku praktycznie wyłącznie mową obrazkową. I to ten właśnie dyrektor wyrażał swoje głębokie zdziwienie tym, że w radzie sobie nie dorobi w jednym z nielicznych swoich tekstów na Facebooku. Kto jak kto, ale wicedyrektor szkoły powinien zdawać sobie z tego sprawę. No ale cóż, "takie będą Rzeczypospolite, jak ich młodzieży chowanie"...

Pierwszy z mandatu zrezygnował urzędujący obecnie prezydent, Jacek Wiśniewski. Jest to o tyle zrozumiałe, że z oczywistych względów, nie mógł pełnić tych funkcji równocześnie. Przykre jest natomiast to, że zrobił to na chwilę przed drugą turą wyborów, dając mieszkańcom jasny sygnał: „albo zostanę tym prezydentem, albo wolę być dyrektorem. Nie będę się przecież wygłupiał za 1000 zł miesięcznie w radzie miasta”. Mieszkańcy jednak dali mu drugą szansę. Czas pokaże, czy zasłuży na kolejną.

Kilka dni temu z mandatu zrezygnował Jan Myśliwiec. Były wiceprezydent Mielca, a po śmierci swojego „przyjaciela" - jak sam to określił na pogrzebie śp. Daniela Kozdęby, p.o. Prezydenta Mielca. Po takiej osobie powinniśmy spodziewać się wyższych standardów. No ale właśnie – powinniśmy to w tym wypadku słowo klucz. Pan Myśliwiec pewnie za chwilę dostanie jakąś posadę, która uniemożliwia mu łączenie z nią funkcji radnego. Co to będzie? Spółek do podziału coraz mniej, ale strzelajmy: MARR? MZBM? Na tę chwilę jednak najważniejsze jest, by zdecydował się kto mu płacił w ubiegłym roku, bo w oświadczeniu majątkowym miał z tym problem.

Nie twierdzę, że osoby, które weszły zamiast tych trzech będą złymi radnymi. Wręcz przeciwnie – być może zastąpią oni godnie tych, które wzgardzili możliwością działania na rzecz wspólnego dobra. Poza tym często jest tak, że bardziej wartościowe osoby „chowają się” na liście wyborczej za jedynkami. Niemniej jednak to nie ich wybrali wyborcy.

Obiektywny obserwator z politowaniem ogląda sytuacje gdy do sejmu wchodzą byli sportowcy czy celebryci. Oczywiście można powiedzieć, że Reagan był aktorem, a Paderewski pianistą, ale to tylko potwierdza wyjątki od reguły. Poza tym, nie można powiedzieć, że ci dwaj przywódcy nie byli odpowiednio przygotowani do pełnienia swoich funkcji. W Mielcu jak widać nie potrzeba celebrytów. Wystarczą nauczyciele, ale kryterium jest to samo: wystarczy być fajnym i miłym. Mielczanie są na tyle wyrozumiali, że nawet aparycja nie ma tak dużego znaczenia. Wiedza, doświadczenie, umiejętności - a po co to komu?!

Jak uzdrowić tę sytuację? Wydaje się, że to niemożliwe, dopóki kryterium decydującym o oddaniu głosu na danego kandydata będzie sympatia, a nie faktycznie przydatne w radzie cechy. No i - last but not least - własny portfel.

Co tam jakiś oddech dla Mielca. Kogo to w ogóle interesuje?

 

(M.S)

Felietonista i komentator mieleckiej polityki. Prawnik, obecnie pracuje w bankowości. Z Mielcem związany od urodzenia. Zaangażowany w działalność społeczną: Dyrektor Komunikacji i Marketingu w Fundacji Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa, były Wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia KoLiber i Prezes mieleckiego koła. Członek Stowarzyszenia Patriotyczny Mielec oraz okazjonalnie konferansjer podczas spotkań Ruchu Patriotycznego. Zainteresowania: gry logiczne i sport.

Marcin Serafin

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (11)

econic 62econic 62

5 3

Felieton piękny i mądrze napisany ubrany w literackie słowa. Można by rzec no poeta dajcie literackiego Nobla ale nie od dziś wiadomo że medale maja 2 strony tak jak kij 2 końce więc z ciekawości pytam tak porostu z czystej o p. Kamińskiego i p. Tymule czy też gdzieś nie siedzą w jakimś inkubatorku na delikatnym "przetrzymaniu" oczekując w ciszy i spokoju na swoje dalsze minut 5 i p. Kapinosa też serdecznie pozdrawiam. 13:54, 17.03.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

M.SM.S

4 1

Oczywiście, pełna zgoda! Tym bardziej taki ogląd na sytuację jest mi bliski, jako zadeklarowanemu symetryście ;) niemniej jednak w tym felietonie postanowiłem napisać o wątku rezygnacji z mandatów, który ww. wspomnianych panów nie dotyczy. Nie dajmy się też za wszelką cenę wpuścić w retorykę: "BO ZA PEŁO...", gdy nie ma takiej potrzeby. Pozdrawiam! 18:55, 17.03.2019


econic 62econic 62

0 0

Co tam nie będziemy się kłócić my nie z rady miasta od dawna wiadomo że hej trzyma stronę PiS każdy ma do tego prawo pisać i komentować co mu odpowiada a co nie pozdrawiam 19:44, 18.03.2019


Wiesz ktoWiesz kto

4 1

Cóż, też kiedyś o dwóch Panach pisałem, teraz doszedł trzeci. Śmieszku Marcinie, masz rację - słuszny felieton, ale jest jeszcze jeden Pan, który zrezygnował podczas wyborów a obecnie zasiada na dobrej posadzie... 14:37, 17.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

M.SM.S

2 0

To trochę inna bajka Wieszktosiu, ale oczywiście takie są fakty ;) Pozdrawiam! 19:16, 17.03.2019


PolakPolak

6 1

W punkt. Kasa, misu, kasa najpierw. A slogany o dobru wspólnych wspomniani panowie mogą schować do kieszeni :) 15:02, 17.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

karmakarma

4 0

To, że nauczyciele startują w wyborach akurat nie powinno (teoretycznie) dziwić - przed wojną nauczyciele to była elita - ludzie wykształceni, o wysokiej kulturze, obeznani ze światem i jego problemami, więc jak najbardziej predestynowani do pełnienia funkcji w życiu politycznym i społecznym. Ale czy to w dalszym ciągu obowiązuje, czy dzisiejsi nauczyciele to "elita"? Na to już sami sobie odpowiedzcie... 11:15, 18.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

M.SM.S

3 0

Zgadza się, osobiście nie mam nic przeciwko. Problem jednak jest wtedy gdy z rady miasta robi się rada pedagogiczna. Nadmierna reprezentacja ze strony belfrów nie odzwierciedla przekroju mieszkańców Mielca i nie ma pełnego oglądu na problemy innych grup zawodowych. Pozdrawiam! 13:51, 18.03.2019


Czy jestCzy jest

0 1

coś w tym niezgodnego z prawem? Nie pochwalam takich praktyk, ale proszę o odpowiedź autora na zadane pytanie. 12:42, 18.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

M.SM.S

7 0

Oczywiście, że nie. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Na to właśnie chciałem zwrócić uwagę, że wszystko dzieje się pod parasolem prawa, niemniej jednak jest dość wątpliwe moralnie czy etycznie, idąc nomenklaturą właśnie naszych rajców ;) pozdrawiam! 13:47, 18.03.2019


Czy jestCzy jest

3 0

Dziękuję za odp. Takie pojęcia przestają istnieć na pewnym etapie pracy samorządowxa. 14:44, 18.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone