Fot. Przemysław Cynkier
Praca strażaka ochotnika to nie tylko walka z żywiołem, ale setki godzin poświęconych na ratowanie zdrowia, życia i mienia mieszkańców. Właśnie opublikowano ogólnopolskie zestawienie aktywności jednostek OSP w KSRG. Wśród liderów województwa podkarpackiego na pierwszym miejscu znaleźli się druhowie z Radomyśla Wielkiego.
Zgodnie z ogólnopolskim podsumowaniem, OSP Radomyśl Wielki w 2025 roku interweniowała łącznie 152 razy. To najlepszy wynik w naszym województwie. Tuż za strażakami z powiatu mieleckiego uplasowała się OSP Brzostek (146 wyjazdów) oraz OSP Pilzno (145 wyjazdów).
Dla porównania, liderem ogólnopolskim została OSP Wesoła z województwa mazowieckiego z rekordową liczbą 624 interwencji, co wynika ze specyfiki działania w dużej aglomeracji warszawskiej. Wynik Radomyśla Wielkiego na tle innych regionów wiejsko-miejskich jest jednak znaczący i świadczy o dużej mobilności oraz gotowości bojowej tutejszych druhów.
Analizując statystyki udostępnione przez jednostkę na grafice podsumowującej rok, widać wyraźnie, że współczesna straż to nie tylko gaszenie pożarów.
Na 152 wyjazdy:
Dodatkowo jednostka odnotowała 16 zdarzeń związanych z zabezpieczeniem rejonu. Łączny czas pracy podczas akcji wyniósł aż 190 godzin.
Warto zaznaczyć, że w aż 30 przypadkach sytuacja wymagała wyjazdu dwoma zastępami jednocześnie.
Statystyki pokazują również, jak intensywnie eksploatowany jest sprzęt będący na wyposażeniu OSP Radomyśl Wielki.
Głównym „wołem roboczym” jednostki jest średni samochód ratowniczo-gaśniczy (GBA-RT). Wyjeżdżał on do zdarzeń aż 134 razy, spędzając w akcji łącznie blisko 10 tysięcy minut (dokładnie 9921 min).
Ciężki samochód gaśniczy (GCBA) brał udział w 46 wyjazdach (4057 minut pracy).
Na wyposażeniu jednostki znajduje się również lekki samochód operacyjny (SLOp) oraz Quad, który w trudnym terenie był wykorzystywany w minionym roku 4 razy.
Wynik OSP Radomyśl Wielki to dowód na ogromne zaangażowanie ochotników, którzy o każdej porze dnia i nocy są gotowi nieść pomoc mieszkańcom powiatu mieleckiego.
Gratulujemy wyniku i życzymy tyle samo powrotów, co wyjazdów w 2026 roku!
Przemysław Cynkier [email protected]