Fot. PC
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/BeoCdvvIPSk"}
Wracamy do sprawy niepewnej przyszłości Przedszkola Miejskiego numer 12, działającego w centrum miasta, w sercu tak zwanego starego mieleckiego Osiedla. Placówka nie będzie w tym roku prowadziła naboru, o czym zdecydowali miejscy urzędnicy powołując się na kryzys demograficzny. Przedszkole w najbliższych latach ma zakończyć swoją działalność.
We wtorkowe popołudnie doszło do spotkania przedstawicieli samorządu miejskiego z protestującymi przeciw zamknięciu Przedszkola rodzicami i nauczycielami.
::photoreport{"type":"see-button","item":"13977"}
Podczas spotkania urzędnicy pokazali statystyki, z których wynika, że podczas gdy sąsiednie placówki na starym Osiedlu (takie jak PM4, PM6 czy PM7) są niemal znacznie obłożone, w „Dwunastce” na 100 dostępnych miejsc uczęszcza obecnie zaledwie 71 dzieci. I wskazali, że biorąc pod uwagę galopujący spadek liczby urodzeń, utrzymanie przedszkola w obecnej formie stało się niemożliwe.
Magistrat zapewnił jednak, że proces likwidacji nie nastąpi z dnia na dzień. Przedstawiono pięciopunktowy harmonogram wygaszania przedszkola, który ma maksymalnie zabezpieczyć interesy najmłodszych i pracowników.
Zgodnie z zaprezentowanym planem:
Wstrzymana zostanie rekrutacja nowych roczników do Przedszkola Miejskiego nr 12.
Dzieci z dwóch najstarszych grup będą mogły bez przeszkód kontynuować wychowanie przedszkolne w obecnym budynku PM12.
Dzieci z najmłodszej grupy również dokończą edukację w PM12 lub zostaną im zapewnione miejsca w placówkach po sąsiedzku.
Zabezpieczenie kadry: Urząd deklaruje, że równolegle z wygaszaniem „Dwunastki” będzie dostosowywać liczbę nauczycieli i pracowników do wielkości grup w innych mieleckich szkołach i przedszkolach, co ma pozwolić na płynne przeniesienie zatrudnionych osób do innych jednostek.
Data końcowa: Przedszkole nr 12 będzie ostatecznie funkcjonować do 31 sierpnia 2027 lub maksymalnie do 31 sierpnia 2028 roku.
Decyzje Urzędu wywołały sporo pytań i obaw ze strony zebranych. Emocji na sali nie brakowało, a rozmowy dotyczyły zarówno logistyki, jak i przyszłości kadry pedagogicznej.
Protestujący nie uzyskali deklaracji prezydenta lub urzędników o zatrzymaniu wygaszenia placówki, nie pojawiła się urzędnicza zgoda na przeprowadzenie naboru.
Teraz debata zamieni się w korespondencję pisemną. Rodzice są przekonani, że Urząd Miejski bez faktycznej decyzji o likwidacji przedszkola nie ma prawa zatrzymać rekrutacji. Magistrat faktycznie nie uruchomił procedury likwidacji.
Rodzice chcą uzyskać z magistratu informacje o podstawie prawnej dla wstrzymania rekrutacji i spróbować wykazać, że prawo wręcz nakazuje uruchomienie naboru.

Przemysław Cynkier [email protected]