Fot. Marta Badowska
MVP: Katarzyna Zaroślińska-Król
::photoreport{"type":"see-button","item":"14106"}
Wygrana w tym spotkaniu mieleckiej Stali oznaczałaby jej awans do najlepszej czwórki ligi, porażka Mielczanek przenosi rywalizację do Opola, gdzie odbędzie się trzeci, decydujący o losach tego ćwierćfinału mecz.
Opolanki każdy set rozpoczynały dobrze, zazwyczaj od przewagi 4:1. W partii pierwszej Stal jednak szybko zniwelowała straty i po asie Moszyńskiej remisowała 11:11. Gdy ze środka huknęła Ponikowska było 17:14 i gospodynie grę kontrolowały. Na 22:17 zapunktowała Kazała i można było praktycznie szykować się do zmian stron.
W secie numer dwa mielecka gra zupełnie się posypała, pojawiły się błędy własne i problemy z dobiciem się do opolskiego parkietu. A UNI zaczęło grać popisowo i zasłużenie wysoko tę partię wygrało.
Nic nie zmieniło się też w trzecim secie. Stal słabiej broniła, sporo dosyć przypadkowych piłek wpadało w mieleckie boisko. Efekt? Przewaga Opolanek 17:7, 11:23 i po chwili szybkie 2:1 w całym spotkaniu.
Dopiero czwarta partia wystartowała od przewagi Mielca 4:0, ale Opole szybko podjęło walkę i głównie dzięki dobrej obronie złapało kontakt 6:7, a po dwóch blokach objęło prowadzenie 9:8. Mielec znów miał problem z kończeniem swoich ataków.
Przez kilka chwil wynik oscylował wokół remisu, ale Opole znów było solidniejsze w ofensywie i odskoczyło na 18:14. Stal jeszcze złapała kontakt przy wyniku 22:21, ale nie miała argumentów by doprowadzić do tie-breaka.
Rywalizacja tu toczy się do dwóch wygranych spotkań, więc w przyszłym tygodniu w Opolu już poznamy zespół, który zagra o medale.
Więcej informacji wkrótce.
Przemysław Cynkier [email protected]