Zamknij

ITA TOOLS Stal Mielec - KS DevelopRes Rzeszów. Historyczne derby

Kamila Bik Kamila Bik 19:20, 15.03.2026 Aktualizacja: 20:56, 15.03.2026
ITA TOOLS Stal Mielec - KS DevelopRes Rzeszów. Historyczne derby Fot. Marta Badowska

TAURON Liga, Siatkówka
ITA TOOLS Stal Mielec - KS DevelopRes Rzeszów
3:1 (25:17, 19:25, 25:22, 25:18)

MVP: Aleksandra Kazała

Widzów: 1650

::photoreport{"type":"see-button","item":"14050"}

Składy zespołów
Stal: Sobiczewska (16), Ponikowska (10), Moszyńska (12), Kazała (19), Bączyńska (18), Bińczycka, Mazur (libero) oraz Calkins
KS DevelopRes: Jansen (7), Heyrman (9), Jasper (2), Chmielewska (2), Dorsman (6), Sieradzka (12), Kubas (libero) oraz Adamczewska, Lemmens (4), Piasecka (9), Wenerska, Szczygłowska (libero), Jankowska, Bannister (10)
 

Pierwszy set dla Stali

Początek meczu lepiej rozpoczęły gospodynie. Po ataku Weroniki Sobiczewskiej Stal prowadziła już 7:3. Rzeszowianki szybko jednak zaczęły odrabiać straty – przy zagrywce Svitlany Dorsman zbliżyły się na jeden punkt (7:8).

W środkowej fazie seta mielczanki odzyskały kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Skuteczne akcje w ataku i dobra gra blokiem pozwoliły im zbudować przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już sześć punktów (19:13). O czas poprosiła trenerka DevelopResu Jelena Blagojević, ale nie zatrzymało to rozpędzonych gospodyń.

Premierową odsłonę zakończył błąd w ataku Oliwii Sieradzkiej, a Stal wygrała pierwszego seta 25:17 i objęła prowadzenie w meczu.

Odpowiedź lidera

Druga partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia przyjezdnych. Po bloku Laury Heyrman rzeszowianki prowadziły 6:3, a chwilę później dzięki dobrej grze w ataku powiększyły przewagę do siedmiu punktów (16:9). Prym w ofensywie wiodła Oliwia Sieradzka.

Mielczanki próbowały jeszcze wrócić do gry – po ataku Aleksandry Kazały zmniejszyły stratę do trzech punktów (16:19). Końcówka należała jednak do zespołu z Rzeszowa, który wygrał seta 25:19 i doprowadził w meczu do remisu 1:1.

Zacięta trzecia partia

Trzeci set rozpoczął się od bardzo wyrównanej walki. Na początku obie drużyny punktowały na zmianę i na tablicy wyników widniał remis 7:7. Mielczanki nie odpuszczały, a po skutecznym bloku Rozalii Moszyńskiej ponownie doprowadziły do remisu 11:11.

Końcówka seta była niezwykle emocjonująca. Po ataku Anny Bączyńskiej Stal wyszła na prowadzenie 16:15, a chwilę później powiększyła przewagę do czterech punktów (19:15). Rzeszowianki próbowały jeszcze odrobić straty – Taylor Bannister zdobyła ważny punkt na 16:19 – jednak gospodynie utrzymały przewagę.

W końcówce mielczanki wzmocniły zagrywkę i wykorzystały błędy rywalek, wygrywając partię 25:22 po skutecznej akcji Anny Bączyńskiej. Dzięki temu Stal ponownie objęła prowadzenie w meczu – 2:1.

Szok i niedowierzanie w czwartej partii

Czwarty set rozpoczął się od asa serwisowego Kariny Chmielewskiej i prowadzenia DevelopResu 2:0. Rzeszowianki próbowały jeszcze wrócić do meczu, jednak od stanu 5:5 inicjatywę przejęły gospodynie.

Asem popisała się Rozalia Moszyńska (7:5), a chwilę później świetnie spisywała się Aleksandra Kazała. Kolejnego asa dołożyła Gabriela Ponikowska i Stal prowadziła już 11:8. Mistrzynie Polski zaczęły popełniać coraz więcej błędów, a w ataku przestała punktować Taylor Bannister.

Przewaga mielczanek rosła z każdą akcją – w pewnym momencie było już 20:13. Gospodynie nie wypuściły takiej szansy i przypieczętowały historyczne zwycięstwo, wygrywając czwartego seta 25:18 i całe spotkanie 3:1.
Najlepszą zawodniczką meczu została Aleksandra Kazała.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%