Foto Marcin Bulanda / PressFocus
Bramki:
0:1 – 2 min – Paweł Kruszelnicki,
1:1 – 11 min - Shuma Nagamatsu,
2:1 – 49 min - Denis Ventura.
Ruch: 33. Bartłomiej Gradecki - 15. Martin Konczkowski, 24. Aleksander Komor, 17. Andrej Lukic, 38. Szymon Karasiński (88’ 4. Dominik Preisler) - 13. Jakub Jendryka, 25. Denis Ventura (84’ 27. Mateusz Szwoch), 20. Jakub Szymański, 18. Shuma Nagamatsu (84’ 77. Piotr Ceglarz), 21. Patryk Szwedzik (88’ 5. Mateusz Rosół) - 95. Daniel Szczepan (71’ 7. Marko Kolar).
Stal: 99. Maciej Gostomski - 20. Bartosz Szeliga, 2. Dominik Szala, 44. Israel Puerto, 5. Hubert Matynia - 90. Paweł Kruszelnicki (78, 32. Fryderyk Gerbowski), 24. Chema Nunez (74’ 70. Jehor Cykało), 18. Piotr Wlazło, 33. Adrian Bukowski (62’ 10. Maciej Domański), 78. Kamil Cybulski (78’ 71. Jakub Kowalski) - 25. Kristian Fucak.
Żółte kartki: Szczepan - Fucak, Puerto.
Sędziował: Szymon Łężny (Kluczbork).
Widzów: 10 078.
Obie ekipy – chociaż mają zupełnie inne cele – do tego meczu przystępowały z nadzieją na stworzenie mini serii trzech zwycięstw.
Po 75 sekundach gry Stal prowadziła 1:0 – z ponad 20 metrów uderzył Kruszelnicki, piłka wpadła do siatki przy samym słupku. Piękny gol, kapitalne rozpoczęcie spotkania dla Mielca.
Ale wszystko odmieniło się w minucie 22. Gostomski nie dogadał się z Szalą i przy próbie wypiąstkowania piłki wpadł na jego plecy. Futbolówka wylądowała natomiast pod nogami Nagamatsu, który zdobył łatwego gola na remis.
Ten moment zapoczątkował okres przewagi gospodarzy. Nagamatsu dwukrotnie fantastycznie uderzał z dystansu, ale Gostomski swoje winy odkupił równie dobrze interweniując.
Na 2:1 powinien trafić Szwedzik w solowej akcji, ale w jej finale pogubił się i nie oddał dobrego strzału, a piłka szczęśliwie trafiła tylko w słupek.
Stal odpowiedziała tylko akcją Cybulskiego. Mielczanie grali zbyt wolno, by zaskoczyć dobrze dysponowanych, agresywnie broniących Niebieskich.
Tuz po zmianie stron mielczanie popełnili drugi znaczny błąd w defensywie i zostawili bez opieki przed polem karnym Venturę, który technicznym strzałem z kilkunastu metrów zaskoczył Gostomskiego. 2:1 w 49. minucie.
Ruch mógł prowadzić 3:1, ale znów akcję zepsuł Szwedzik. Była to 66. minuta i praktycznie ostatnie wielkie zagrożenie mieleckiej bramki. Ale Stal też nie potrafiła nic sensowniejszego wykreować. Jedna szarża Gerbowskiego i dwa zamieszania po dośrodkowaniach zakończone celnymi strzałami to zbyt mało by wyrwać chociaż remis.
W lecie w Mielcu Stal prowadziła 2:0, ale mecz zakończył się remisem 2:2. Teraz znów prowadził Mielec i znów zwycięstwa z Ruchem nie obronił.
Chorzowianie notują serię trzech zwycięstw i dołączają do grona zespołów, które powalczą o awans do ekstraklasy. Stal do końca sezonu będzie się bić o utrzymanie.
Więcej informacji wkrótce.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Przemysław Cynkier [email protected]