Fot. Polski Związek Szermierczy
Marysia treningi rozpoczęła jako sześciolatka pod okiem trenera Zbigniewa Żoli. Już od najmłodszych lat wyróżniała się talentem i sportową determinacją, wygrywając liczne zawody w swojej kategorii wiekowej.
Po przeprowadzce do Warszawy kontynuowała sportową drogę w KSz Warszawianka, gdzie rozwijała swój potencjał i sięgała po kolejne sukcesy, m.in. tytuł mistrzyni Polski młodziczek oraz awans do finałowej ósemki mistrzostw Europy w poprzednich startach indywidualnych.
Podczas tegorocznych mistrzostw w Tbilisi Polki od początku były wymieniane w gronie faworytek. Drużyna w składzie: Jagoda Tercjak, Maria Ciszczoń, Lena Furman i Zofia Białecka nie zawiodła oczekiwań. Po emocjonujących pojedynkach Biało-Czerwone sięgnęły po złoty medal, potwierdzając swoją dominację w Europie.
Trenerem kadry jest Piotr Markowicz, a sukces to także efekt pracy szkoleniowców klubowych, którzy przez lata rozwijali talent zawodniczek.
Zdobycie mistrzostwa Europy zapewniło Marii Ciszczoń kwalifikację do mistrzostw świata. To kolejna wychowanka mieleckiego Sokoła, która osiąga tak wysoki poziom – po Wojciechu Lubienieckim, który jako czternastolatek również reprezentował klub na światowej arenie.
Dla Mielca to dowód, że lokalne tradycje szermiercze wciąż przynoszą wielkie efekty. Sukces Marysi pokazuje, że wszystko zaczyna się od pierwszych treningów – często właśnie tutaj, w Mielcu.
Kamila Bik [email protected]