Fot. Czytelnik hej.mielec.pl
Według czytelnika hej.mielec.pl, kierowca odjechał z miejsca zdarzenia. To potwierdzają wstępne ustalenia MKS.
- 30 stycznia, około godziny 15:19 kierowca autobusu linii 26 uderzył w latarnię na przystanku obok formy Kirchhoff. Kazał wysiąść ludziom i odjechał z miejsca zdarzenia. Nie zapytał się czy nic nikomu się nie stało. Jeden z pasażerów stał obok drzwi, w które uderzyła górna część podwójnej lampy oświetleniowej. Do środka autobusu wsypało się szkło. Pasażerowie sami przesiedli się do innych autobusów –
czytamy w wiadomości przesłanej redakcji hej.mielec.pl za pomocą kontaktu Alert24.
Skontaktowaliśmy się ze spółką MKS, która potwierdza, że faktycznie doszło do kolizji autobusu z latarnią. W MKS trwa obecnie wyjaśnianie przebiegu tego zdarzenia oraz postawy kierowcy, szczególnie wobec pasażerów.
Autobus faktycznie odjechał z miejsca kolizji, a kierowca o tym zdarzeniu zawiadomił dyspozytora po przejechaniu kilku kilometrów, na dworcu autobusowym w Mielcu.
Na przystanku pozostały natomiast nieuprzątnięte części rozbitej latarni.


🔥 Widzisz pożar, kolizję lub utrudnienia? 🚗
👨💻 Poinformuj nas o tym
📲 Alert24 - PRZEJDŹ I NAPISZ WIADOMOŚĆ
📨 Wiadomość prywatna na Facebooku
📧 E-mail: [email protected]
💬 Grupa FB Dzień Dobry Mielec
📸 Udostępnimy Twoje zdjęcia i filmy
[ALERT]1750498160187[/ALERT]