Marietta Mateja-Nowak
Rada Miejska w Mielcu przyjęła zmiany w systemie stypendiów sportowych. Jak przekonywali wnioskodawcy, nowe przepisy mają lepiej odpowiadać realiom lokalnego sportu i objąć wsparciem większą grupę zawodników.
Przewodniczący rady Marian Kokoszka podkreślał podczas sesji, że projekt nie powinien budzić większych kontrowersji. „W mojej ocenie to w zasadzie banalnie prosta uchwała, nie rodząca żadnych skutków finansowych” – mówił, otwierając dyskusję.
Szerszy dostęp do stypendiów
Najważniejsza zmiana dotyczy rozszerzenia katalogu uprawnionych sportowców. Po przyjęciu uchwały stypendia będą mogli otrzymywać:
- piłkarze od Ekstraklasy do IV ligi,
- zawodnicy sportów halowych również z niższych poziomów ligowych.
Projekt nie zmienia zasad naliczania wysokości świadczeń, a jedynie rozszerza katalog uprawnionych. Stypendia nadal mają wynosić odpowiednio 150 procent, 125 procent i 60 procent podstawy, w zależności od poziomu rozgrywek.
Wątpliwości o pieniądze i przepisy
Część radnych wskazywała jednak, że rozszerzenie systemu może mieć realne konsekwencje finansowe.
Radna Adriana Miłoś zwracała uwagę na brak jasnej analizy skutków zmian. „Czy w momencie, kiedy pojawi się więcej zawodników do podziału środków, nie wpłynie to na obniżenie kwoty pojedynczego stypendium?” – pytała. Dopytywała także, czy miasto jest gotowe zwiększyć budżet na sport, jeśli liczba uprawnionych wzrośnie.
Podobne obawy zgłaszała radna Mirosława Gorazd, która podkreślała potrzebę doprecyzowania zapisów uchwały i ich wpływu na finanse miasta.
Jeszcze dalej w krytyce poszła radna Dorota Trzpis. Jej zdaniem zmiana ma charakter systemowy i może znacząco rozszerzyć liczbę beneficjentów. „Jeśli uznamy, że sama gra w lidze jest wysokim wynikiem sportowym, to stypendium staje się świadczeniem powszechnym” – mówiła.
Zwracała uwagę, że projekt może prowadzić do zwiększenia liczby uprawnionych bez jednoczesnego zwiększenia środków. „Jak to możliwe, że zwiększamy liczbę uprawnionych, a nie przewidujemy żadnych skutków finansowych?” – pytała.
Radna podnosiła także argument dotyczący nierównego traktowania dyscyplin. Jej zdaniem zmiana w praktyce najmocniej dotyczy piłki nożnej i może faworyzować jeden klub. Odniosła się również do sytuacji sportowej Stali Mielec, mówiąc: „Nie wiem, skąd ten pośpiech. Mam nadzieję, że nikt się nie obawia, że spadnie do niższej ligi i nie z tego powodu jest ten pośpiech”.
Dyskusja dotyczyła także samego trybu prac nad uchwałą. Radny Robert Wójcik apelował o skierowanie projektu do dalszych konsultacji z klubami sportowymi. „Dajmy sobie dwa tygodnie. Niech kluby napiszą, co im się nie podoba” – proponował.
Część radnych podkreślała, że podczas prac komisji nie uzyskano wszystkich odpowiedzi, a środowisko sportowe nie było wystarczająco szeroko konsultowane.
Z kolei przedstawiciele miasta przekonywali, że proponowane rozwiązania funkcjonują już w praktyce i nie zmieniają zasad przyznawania stypendiów, a jedynie porządkują system.
Uchwała została przyjęta mimo podziału wśród radnych. Za jej przyjęciem zagłosowało 12 osób, przeciw było 6 radnych, a 3 wstrzymało się od głosu.
Marietta Mateja-Nowak [email protected]