Zamknij

Trzęsienie ziemi w Polsce 2050? Elżbieta Burkiewicz na liście buntowników

Przemysław Cynkier Przemysław Cynkier 19:34, 26.01.2026 Aktualizacja: 20:09, 26.01.2026
Trzęsienie ziemi w Polsce 2050? Elżbieta Burkiewicz na liście buntowników Fot. hej.mielec.pl oraz FB Elżbiety Burkiewicz
  • Czy Elżbieta Burkiewicz opuści szeregi partii Polska 2050? 

  • W kuluarach sejmowych aż huczy od plotek o rozłamie w partii Szymona Hołowni, a nazwisko mieleckiej parlamentarzystki pojawia się wśród grupy posłów, którzy mogą stworzyć nowe koło poselskie i zostać w kolacji rządowej. 

  • W tle tych doniesień posłanka publikuje w mediach społecznościowych wymowne oświadczenie, w którym mówi wprost: „Ani zastraszanie, ani groźby mnie nie zatrzymają”.

[ANKIETA]560[/ANKIETA]

Widmo rozłamu. Mielecka posłanka w grupie buntowników?

Ogólnopolskie media informują o potężnym kryzysie wewnątrz partii Polska 2050, która obecnie tworzy rządową koalicję. Szymon Hołownia podczas spotkania z członkami partii miał wspomnieć o grupie minimum 13 posłów, którzy planują odejście i stworzenie nowej formacji.

Mówił także o tym otwarcie na antenie telewizji Polsat News. Były marszałek Sejmu zaznaczył, że „jest za nim większość rządowa”, czyli taka grupa posłów, która pozwala utrzymać obecną koalicję rządową przy władzy. 

— Większość rządowa wynosi dzisiaj matematycznie 13, natomiast jak się popatrzy od początku kadencji na statystykę głosowań, to efektywnie jest to 15-16 osób — wyjaśnił.

Na giełdzie nazwisk, które mogą opuścić ugrupowanie byłego marszałka Sejmu, bardzo często wymieniana jest Elżbieta Burkiewicz, posłanka ziemi mieleckiej.

Powodem potencjalnego rozłamu ma być niezadowolenie z obecnego kursu partii, a także narastające napięcia wewnątrz klubu parlamentarnego. Oficjalnie w partii Polska 2050, którą założył Szymon Hołownia, trwają wybory nowych władz. Ale te zostały przerwane w efekcie problemów technicznych.  

„Ani zastraszanie, ani groźby”. Mocne słowa posłanki

W opublikowanym dzisiaj wideo na Facebooku, Elżbieta Burkiewicz wita nowy rok pracy parlamentarnej w niezwykle stanowczym tonie. Wydała oświadczenie, które w kontekście plotek o jej odejściu z partii, brzmi bardzo dwuznacznie.

– Ani zastraszanie, ani groźby. Rozpoczęliśmy nowy rok pracy parlamentarnej. To czas odpowiedzialnych decyzji, rozmów i bardzo wielu spraw, które musimy rozwiązać – mówi na nagraniu Elżbieta Burkiewicz.

Posłanka zapewnia, że będzie konsekwentnie pracować na rzecz obywateli, ale zwraca uwagę na naciski, z którymi się mierzy.

– Zapewniam wszystkich, że nie zatrzymają mnie przed podejmowaniem trudnych tematów ani zastraszanie, ani groźby, ani próby manipulacji – deklaruje mielecka parlamentarzystka. 

– To, co jest obowiązkiem każdego posła, czyli przestrzeganie prawa, dobro mieszkańców i dbałość o bezpieczną przyszłość obywateli, zawsze będzie moim celem i drogą – oświadcza.

Ostre starcie o lasy w Stalowej Woli

Wspomniane przez posłankę „trudne tematy” i „groźby” mogą mieć swoje źródło nie tylko w polityce partyjnej, ale w potężnym konflikcie o inwestycje w Stalowej Woli. 

Elżbieta Burkiewicz weszła w otwarty spór z prezydentem tego miasta, Lucjuszem Nadbereżnym (PiS). Poszło o kontrowersyjną wycinkę blisko 1000 hektarów lasu pod teren inwestycji przemysłowych.

Burkiewicz, interweniując m.in. z wiceministrem klimatu, zarzuciła władzom Stalowej Woli brak transparentności, niszczenie bezcennych zasobów przyrodniczych i zagrożenie dla ujęć wody. Podczas burzliwych spotkań pytała prezydenta Nadbereżnego o kompetencje i legalność podejmowanych działań. 

Wiele wskazuje na to, że naruszenie interesów wokół tak gigantycznej inwestycji i twarda postawa wobec lokalnych włodarzy mogły narazić posłankę na ataki, o których wspomina w swoim nieco dramatycznym wideo.

Burkiewicz nie wskazuje jednak nadawców gróźb z imienia i nazwiska, ale podkreśla, że jej priorytetem pozostają konkretne miasta: Rzeszów, Stalowa Wola, Dębica, Mielec i Podkarpacie.

Rok 2025 pod znakiem inwestycji. Miliony dla Mielca

W cieniu politycznych zawirowań, Elżbieta Burkiewicz podsumowała swoją dotychczasową pracę w minionym, 2025 roku. Jak sama wskazuje, był to czas intensywnych działań na rzecz ściągania środków budżetowych i unijnych na Podkarpacie. Posłanka chwali się, że jej interwencje i zabiegi przyniosły regionowi konkretne korzyści finansowe.

Kluczowym sukcesem, który wymienia, jest pozyskanie 25 milionów złotych na remont Domu Kultury w Mielcu. 

Burkiewicz podkreśla, że to nie tylko inwestycja w mury, ale przede wszystkim w „ludzi, kulturę i integrację lokalnej społeczności”. 

Wskazuje również na środki z Krajowego Planu Odbudowy, o które konsekwentnie zabiegała, zaznaczając, że nie są to „abstrakcyjne miliardy”, ale pieniądze realnie poprawiające jakość życia.

Wsparcie dla szkół i Sanepidu

Poza kulturą, posłanka skupiała się w 2025 roku na infrastrukturze i ekologii. W swoim podsumowaniu wymienia kolejne inwestycje sfinansowane ze środków, o które walczyła: termomodernizację szkół w Tarnobrzegu oraz termomodernizację mieleckiego Sanepidu. Istotnym punktem jej działań była również rozbudowa i modernizacja sieci wodociągowych w regionie.

– W swojej pracy poselskiej stawiam na konkret, współpracę z samorządami i skuteczność, a nie na polityczne hasła – podsumowuje Burkiewicz, dając do zrozumienia, że niezależnie od barw partyjnych, jej celem pozostaje rozwój Podkarpacia.

Najbliższe dni pokażą, czy „czas odpowiedzialnych decyzji”, o którym mówi posłanka, oznacza koniec jej przygody z Polską 2050 i czy Mielec będzie miał w Sejmie niezrzeszoną posłankę, czy też członkinię nowego koła poselskiego.

Jak oceniasz pracę parlamentarną Elżbiety Burkiewicz?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%