Fot. hej.mielec.pl oraz FB Elżbiety Burkiewicz
[ANKIETA]560[/ANKIETA]
Ogólnopolskie media informują o potężnym kryzysie wewnątrz partii Polska 2050, która obecnie tworzy rządową koalicję. Szymon Hołownia podczas spotkania z członkami partii miał wspomnieć o grupie minimum 13 posłów, którzy planują odejście i stworzenie nowej formacji.
Mówił także o tym otwarcie na antenie telewizji Polsat News. Były marszałek Sejmu zaznaczył, że „jest za nim większość rządowa”, czyli taka grupa posłów, która pozwala utrzymać obecną koalicję rządową przy władzy.
— Większość rządowa wynosi dzisiaj matematycznie 13, natomiast jak się popatrzy od początku kadencji na statystykę głosowań, to efektywnie jest to 15-16 osób — wyjaśnił.
Na giełdzie nazwisk, które mogą opuścić ugrupowanie byłego marszałka Sejmu, bardzo często wymieniana jest Elżbieta Burkiewicz, posłanka ziemi mieleckiej.
Powodem potencjalnego rozłamu ma być niezadowolenie z obecnego kursu partii, a także narastające napięcia wewnątrz klubu parlamentarnego. Oficjalnie w partii Polska 2050, którą założył Szymon Hołownia, trwają wybory nowych władz. Ale te zostały przerwane w efekcie problemów technicznych.
W opublikowanym dzisiaj wideo na Facebooku, Elżbieta Burkiewicz wita nowy rok pracy parlamentarnej w niezwykle stanowczym tonie. Wydała oświadczenie, które w kontekście plotek o jej odejściu z partii, brzmi bardzo dwuznacznie.
– Ani zastraszanie, ani groźby. Rozpoczęliśmy nowy rok pracy parlamentarnej. To czas odpowiedzialnych decyzji, rozmów i bardzo wielu spraw, które musimy rozwiązać – mówi na nagraniu Elżbieta Burkiewicz.
Posłanka zapewnia, że będzie konsekwentnie pracować na rzecz obywateli, ale zwraca uwagę na naciski, z którymi się mierzy.
– Zapewniam wszystkich, że nie zatrzymają mnie przed podejmowaniem trudnych tematów ani zastraszanie, ani groźby, ani próby manipulacji – deklaruje mielecka parlamentarzystka.
– To, co jest obowiązkiem każdego posła, czyli przestrzeganie prawa, dobro mieszkańców i dbałość o bezpieczną przyszłość obywateli, zawsze będzie moim celem i drogą – oświadcza.
Wspomniane przez posłankę „trudne tematy” i „groźby” mogą mieć swoje źródło nie tylko w polityce partyjnej, ale w potężnym konflikcie o inwestycje w Stalowej Woli.
Elżbieta Burkiewicz weszła w otwarty spór z prezydentem tego miasta, Lucjuszem Nadbereżnym (PiS). Poszło o kontrowersyjną wycinkę blisko 1000 hektarów lasu pod teren inwestycji przemysłowych.
Burkiewicz, interweniując m.in. z wiceministrem klimatu, zarzuciła władzom Stalowej Woli brak transparentności, niszczenie bezcennych zasobów przyrodniczych i zagrożenie dla ujęć wody. Podczas burzliwych spotkań pytała prezydenta Nadbereżnego o kompetencje i legalność podejmowanych działań.
Wiele wskazuje na to, że naruszenie interesów wokół tak gigantycznej inwestycji i twarda postawa wobec lokalnych włodarzy mogły narazić posłankę na ataki, o których wspomina w swoim nieco dramatycznym wideo.
Burkiewicz nie wskazuje jednak nadawców gróźb z imienia i nazwiska, ale podkreśla, że jej priorytetem pozostają konkretne miasta: Rzeszów, Stalowa Wola, Dębica, Mielec i Podkarpacie.
W cieniu politycznych zawirowań, Elżbieta Burkiewicz podsumowała swoją dotychczasową pracę w minionym, 2025 roku. Jak sama wskazuje, był to czas intensywnych działań na rzecz ściągania środków budżetowych i unijnych na Podkarpacie. Posłanka chwali się, że jej interwencje i zabiegi przyniosły regionowi konkretne korzyści finansowe.
Kluczowym sukcesem, który wymienia, jest pozyskanie 25 milionów złotych na remont Domu Kultury w Mielcu.
Burkiewicz podkreśla, że to nie tylko inwestycja w mury, ale przede wszystkim w „ludzi, kulturę i integrację lokalnej społeczności”.
Wskazuje również na środki z Krajowego Planu Odbudowy, o które konsekwentnie zabiegała, zaznaczając, że nie są to „abstrakcyjne miliardy”, ale pieniądze realnie poprawiające jakość życia.
Poza kulturą, posłanka skupiała się w 2025 roku na infrastrukturze i ekologii. W swoim podsumowaniu wymienia kolejne inwestycje sfinansowane ze środków, o które walczyła: termomodernizację szkół w Tarnobrzegu oraz termomodernizację mieleckiego Sanepidu. Istotnym punktem jej działań była również rozbudowa i modernizacja sieci wodociągowych w regionie.
– W swojej pracy poselskiej stawiam na konkret, współpracę z samorządami i skuteczność, a nie na polityczne hasła – podsumowuje Burkiewicz, dając do zrozumienia, że niezależnie od barw partyjnych, jej celem pozostaje rozwój Podkarpacia.
Najbliższe dni pokażą, czy „czas odpowiedzialnych decyzji”, o którym mówi posłanka, oznacza koniec jej przygody z Polską 2050 i czy Mielec będzie miał w Sejmie niezrzeszoną posłankę, czy też członkinię nowego koła poselskiego.
Przemysław Cynkier [email protected]