Zamknij

Ireneusz Mamrot: Wracamy z niczym, a punkt był w naszym zasięgu

Kamila Bik Kamila Bik 13:19, 16.03.2026 Aktualizacja: 13:21, 16.03.2026
Ireneusz Mamrot: Wracamy z niczym, a punkt był w naszym zasięgu Fot. Marta Badowska

FKS Stal Mielec mimo dobrego początku przegrała na wyjeździe z Ruch Chorzów 1:2 w meczu Betclic 1 Liga. Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla mielczan, ale później gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Po meczu trener Stali Ireneusz Mamrot nie ukrywał rozczarowania, zwracając uwagę na błędy w organizacji gry swojego zespołu.

Szkoleniowiec rozpoczął pomeczową analizę od bardzo dobrego wejścia swojej drużyny w spotkanie.

– Myślę, że lepiej nie dało się wejść w mecz niż my dzisiaj, bo bardzo szybko strzeliliśmy bramkę. Później szkoda tej bramki straconej, bo to nie była sytuacja stuprocentowa. Popełniliśmy błąd i padła bramka na 1:1 – mówił Mamrot.

Trener podkreślił, że po wyrównaniu Stal przeżywała trudny moment. Wówczas drużynę kilkoma interwencjami uratował bramkarz.

– Po tej bramce był bardzo trudny moment, bo dwie–trzy interwencje Maćka Gostomskiego uratowały nas przed bramką na 2:1 dla gospodarzy. Następnie my mieliśmy dobrą sytuację Kamila Cybulskiego, później jeszcze kilka kontr – dodał szkoleniowiec.

Według Mamrota jednym z kluczowych problemów była organizacja gry w środku pola. Jego zdaniem zespół zbyt często zostawiał rywalom zbyt dużo miejsca.

– Pod względem organizacji gry w pewnych momentach źle wyglądaliśmy pod kątem odległości na boisku. Otwieraliśmy za mocno środek i na to zwracaliśmy uwagę też w przerwie meczu. Niestety pierwsza akcja w drugiej połowie i znów ten środek otworzyliśmy, w efekcie czego straciliśmy bramkę – tłumaczył.

Szkoleniowiec zaznaczył jednak, że jego drużyna w końcówce meczu pokazała charakter i do ostatnich minut walczyła o wyrównanie.

– Dużo lepiej wyglądało to od 60. minuty, mimo że gospodarze się cofnęli, ale mieli bardzo groźne szybkie ataki. Była jednak determinacja u moich zawodników – wracali, blokowali uderzenia, Maciek też pomagał, więc do końca wynik był otwarty – ocenił.

Największą szansę na remis Stal miała po stałym fragmencie gry.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=ePThIK8aKd8"}

– Mieliśmy swoją piłkę meczową, ale chyba sami sobie przeszkodziliśmy przy uderzeniu Israela Puerto po rzucie rożnym – powiedział Mamrot.

Na zakończenie trener mielczan przyznał, że remis byłby dla jego zespołu cennym wynikiem, ale teraz trzeba jak najszybciej skupić się na kolejnym spotkaniu.

– Z tego punktu bylibyśmy tutaj zadowoleni. A tak wracamy z niczym. Musimy wrócić do pilnowania organizacji gry, bo to podstawa w tej lidze. Teraz trzeba mocno skupić się na meczu u siebie za tydzień z silnym przeciwnikiem i zrobić wszystko, żeby go wygrać – zakończył trener Stali.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%