Fot. Kacper Strykowski / hej.mielec.pl
• Mielecka Jadernówka otworzyła tegoroczny sezon wystawienniczy prezentując obszerny zbiór amatorskich fotografii Mielca z lat 60. i 70. Wszystkie fotografie wykonał Eugeniusz Rajchel, nieżyjący już mielczanin, pasjonat fotografii. Zbiory trafiły do muzeum za sprawą jego dzieci - Alicji i Mariusza.
• To są znakomite zdjęcia dokumentalne, pokazują przeszłość naszego miasta - mówi Janusz Halisz, kustosz Jadernówki przyznając, że fotografie miały być pierwotnie tylko częścią większej wystawy. Podczas ich skanowania szybko okazało się, że są tyle ciekawe, że zasługują na specjalną wystawę.
• Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka” na okoliczność wystawy wydała też album, w którym znalazło się prawie 120 fotografii Eugeniusza Rajchela. Publikację można kupić w recepcji muzeum przy ul. Jadernych 19. Wystawa prezentowana będzie do 10 maja.
::photoreport{"type":"see-button","item":"13961"}
Wystawa fotograficzna „Eugeniusz Rajchel. Moje miasto” - jak mówi Janusz Halisz, kustosz Jadernówki - jest pokłosiem muzealnego projektu, który zrodził się u muzealników jeszcze w 2018 roku. Mowa o serii wystaw „Za sztreką”, które prezentowały powojenny rozwój miasta „za torami”.
- Idąc w ślad za tym, wpadliśmy na pomysł, żeby ogłosić coś w rodzaju apelu do mieszkańców Mielca. Podejrzewaliśmy, że mielczanie mają w swoich zakamarkach różne prywatne archiwa. Pani Alicja Ratkowska i pan Mariusz Rajchel to były pierwsze osoby, które się do nas zgłosiły ze zdjęciami swojego taty - mówi Janusz Halisz z Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka”.
Zbiór ten pierwotnie miał posłużyć jako składowa szerszej wystawy fotograficznej opisującej miasto z przełomu lat 60. i 70. - Kiedy jednak zeskanowaliśmy te zdjęcia, przeglądnęliśmy, okazało się, że to materiał tak bogaty i interesujący, że urodziła się z tego oddzielna wystawa, którą dzisiaj otwieramy - przyznał Janusz Halisz.
Autor zdjeć - Eugeniusz Rajchel - przyjechał do Mielca w 1952 roku jako 20-letni chłopak z nakazem pracy. Do samej emerytury pracował w WSK Mielec. Nie tylko jednak pracował i założył rodzinę, ale zajmował się również fotografią, która była jego wielką pasją.
- Moje historyczne spojrzenie na te zdjęcia podpowiada mi, że pan Eugeniusz robił je z dużą świadomością, że to, co fotografuje, to już nie jest Mielec, do którego przyjechał w 52. roku, ani nie jest to Mielec, który będzie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat później. Świadomie robił zdjęcia newralgicznych, najpopularniejszych punktów w mieście - dodał.
Jak przyznał Janusz Halisz, „wśród historyków fotografii są dyskusje, czy fotografia amatorska jest godna pokazywania, czy ma jakąś wartość”. - Myślę, że ta wystawa świetnie na to pytanie odpowiada. To są znakomite zdjęcia dokumentalne, pokazują przeszłość naszego miasta - mówi.
Przy okazji wystawy Jadernówka wydała też folder, w którym znalazło się prawie 120 fotografii autora. Folder można kupić właśnie w Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka” w Mielcu. Warto to zrobić nie tylko, by docenić pracę tamtejszych muzealników, ale także by zachować ten niezwykle bogaty zbiór fotografii Mielca lat 60. i 70. w domowych archiwach.
Kacper Strykowski