Koncert Muzyki Dawnej w PSM Mielec. Fot. Kacper Strykowski / hej.mielec.pl
::photoreport{"type":"see-button","item":"14072"}
- Jesteśmy w komnacie rozświetlonej blaskiem świec. Ciężkie arrasy tłumią kroki, a powietrze drży od oczekiwania. Za chwilę rozlegnie się muzyka - witała zgromadzonych w Sali Królewskiej Państwowej Szkoły Muzycznej w Mielcu Kalina Rokosz, prowadząca Koncert Muzyki Dawnej „W królewskiej komnacie…”.
Jak podkreśliła, „to nie tylko dźwięki, lecz opowieści zapisane w nutach przed wiekami, opowieści o miłości i tęsknocie, splendorze i kruchości życia, o chwilach, które przeminęły, a jednak trwają właśnie w tej muzyce”.
Słuchacze tego niecodziennego koncertu mieli okazję wysłuchać muzykę w wykonaniu czterech zespołów muzyki dawnej: Melodiam Flores - przygotowanych przez Kalinę Rokosz i Paulę Ziębę, Zespół Muzyki Dawnej im. Gaspara Castiglione z CKiF w Suchej Beskidzkiej, a także Zespół Muzyki Dawnej Hortus Musicus z SCK w Mielcu.
Artystom towarzyszył Zespół taneczny PSM I stopnia przygotowany przez Ewelinę Szymańską-Smoleń. Te wszystkie występy poprzedził natomiast muzyczny wstęp w wykonaniu ucznia PSM - Filipa Łachuta.
- Ten wieczór to zaproszenie do świata, w którym czas płynie inaczej. Do świata królewskich komnat, gdzie każdy ton miał znaczenie, a każda melodia była szept lub wyznanie. Muzyka dawna nie należy jednak do przeszłości - ona żyje, oddycha i przemawia do nas, jeśli tylko zechcemy jej wysłuchać - mówiła Kalina Rokosz.
- Jesteśmy w wyjątkowej sali, którą otacza historia - podkreślił z kolei Ryszard Kusek, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Mieczysława Karłowicza.
- My też w naszym życiu codziennym, czy to jest medycyna, zarządzanie czy polityka, sięgamy do źródeł. To bardzo ważne, żeby bazować na doświadczeniu i historii. Tak też jest z naszą muzyką. Bardzo się cieszę, że grono młodych ludzi pielęgnuje tradycję, korzysta z niej i uczy nas wrażliwości, na której została ona zbudowana. Dziękuję za to, co robicie, że przybliżacie nam źródła, na których bazujemy - zwrócił się do młodych artystów dyrektor Ryszard Kusek.
Kacper Strykowski