[FOTORELACJANOWA]12513[/FOTORELACJANOWA]
Jak zakomunikowano przy Solskiego 1 we wtorek, kontrakt z nowym trenerem ma obowiązywać do 30 czerwca 2026 roku.
Prezes Stali Jacek Klimek poinformował, że bardzo szybko doszło do porozumienia z nowym opiekunem piłkarzy. Dodał, że klub skorzystał z zapisu w umowie podpisanej z Niedźwiedziem na początku września 2024 r. Otrzymał on odpowiednią odprawę i nic go już nie łączy z mieleckim klubem.
[CGK]3141[/CGK]
Wyjaśnił, że nie zwolnił go już w trakcie przerwy na reprezentację (przed niedzielnym meczem z Motorem Lublin, przegranym 1:4) gdyż liczył na odwrócenie złej passy, na zaprocentowanie pracy, która została wykonana przez zespół. - Taka operacja to są też konkretne kwoty, a my musimy szanować każdą złotówkę. To nie jest zabawa i po naciśnięciu guzika budżet się nie powiększy - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Jacek Klimek powiedział, że do zatrudnienia Djurdjevicia przekonała go m.in. jego waleczność, charyzma. Liczy, że zaowocuje duże doświadczenie jako piłkarza nowego szkoleniowca.
Poinformował, że oprócz Niedźwiedzia odszedł też trener przygotowania fizycznego Mateusz Borzym, zaś do sztabu szkoleniowego dojdzie asystent serbskiego szkoleniowca.
Dodał, że nie żałuje, iż białoruski napastnik Ilya Shkurin przeszedł pod koniec lutego ze Stali do Legii Warszawa. W zespole z Podkarpacia był on jednym z podstawowych ofensywnych graczy.
- W naszych realiach to była oferta nie do odrzucenia. Obie strony są wygrane. My możemy odetchnąć finansowo, a zawodnik rozwijać – wskazał Klimek.
- Bardzo chciałbym przeprosić naszych kibiców, którzy mocno nas wspierają. Niestety w dwóch ostatnich meczach nie popisali się piłkarze, członkowie sztabu szkoleniowego. Nie mówię tylko o wynikach. Po tych spotkaniach nie podziękowaliśmy fanom za wsparcie. Nigdy więcej się to nie powtórzy. Jeszcze raz przepraszam –
powiedział też prezes Stali Jacek Klimek.
[ZT]95151[/ZT]
Jeszcze jako piłkarz w 2007 roku trafił do Lecha Poznań, którego barw bronił przez sześć lat. Później zaczął pracę szkoleniowca z młodzieżowymi zespołami „Kolejorza”, a w 2018 r. przejął pierwszą drużynę. Na stanowisku utrzymał się niewiele ponad pół roku. W 2019 r. został trenerem pierwszoligowego Chrobrego Głogów, zaś w połowie 2022 r. Śląska Wrocław. Stracił posadę pod koniec kwietnia 2023. Potem był dyrektorem sportowym w zespole z Lipawy (Łotwa).
- Tak naprawdę byłem nie tylko dyrektorem sportowym, ale też pomagałem w prowadzeniu zespołu - powiedział we wtorek nowy opiekun mielczan.
Dodał, że po odejściu ze Śląska poświęcił też więcej niż wcześniej czasu rodzinie oraz na doszkalanie się.
Wskazał co jako trener Stali będzie wymagał od zawodników, sztabu szkoleniowego oraz siebie. - Pełni zaangażowania, determinacji i walki w każdym spotkaniu o zwycięstwo, a w czasie treningów ciężkiej pracy, która sprawi, że osiągniemy nasz cel – wymieniał.
Konferencja prasowa prezesa i trenera rozpoczęła się o 14:00. Trzy godziny później wystartował pierwszy trening zespołu pod wodzą nowego szkoleniowca. Do zajęć wrócił po urazie napastnik Jean-David Beauguel, nie było jeszcze chorego kapitana Krystiana Getingera. On do drużyny miał dołączyć dzisiaj.
Po powrocie z zajęć na boisku zespół, wraz ze sztabem i prezesem spotkał się bardzo liczną reprezentacją kibiców. Do rozmowy doszło w sali konferencyjnej mieleckiego stadionu.
- Podczas rozmowy zostały wyjaśnione wszystkie sporne kwestie oraz w sposób czytelny został przekazany przez nas cel wizyty, jakim jest utrzymanie. Uświadomiliśmy drużynę, że spadek z ekstraklasy może dla naszego klubu zakończyć się katastrofą. Każda z obecnych stron wymieniła swoje argumenty. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony zadeklarowano walkę do samego końca. Każdy z Was wie, ile czasu zajął nam powrót do ekstraklasy. Klub z taką tradycją nadal na nią zasługuje, dlatego też do samego końca wspólnie musimy walczyć o pozostanie w niej – przekazali po tym spotkaniu kibice Stali w mediach społecznościowych.
- Wierzymy także, że drużyna stanie na wysokości zadania, pokazując charakter i tym samym odbuduje nasze zaufanie. Wielokrotnie nam się udawało. Wierzymy, że i tym razem będzie podobnie, a na rozliczenia przyjdzie czas po zakończonym sezonie. Walczymy nadal – podkreślili przedstawiciele mieleckiego środowiska kibiców.
- Panowie dziękuje za to spotkanie. Wszystkim było potrzebne – skomentował prezes Jacek Klimek.
Mielczanie w tabeli zajmują 16. miejsce w dorobkiem 23 punktów. Znajdują się w strefie spadkowej. Najbliższy mecz ligowy rozegrają w piątek. Na swoim stadionie zmierzą się z Cracovią Kraków. Trwa sprzedaż biletów na to spotkanie. Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00.