Ciężki sprzęt szybko niszczy grunt. Wystarczy kilka przejazdów ciężarówki po mokrym terenie, aby powstały koleiny, zapadliska i błoto. Skutki odczuwa inwestor, wykonawca i właściciel działki. Naprawy kosztują, a prace się opóźniają. Dlatego zabezpieczenie terenu budowy trzeba zaplanować przed wjazdem pierwszej maszyny.
Największe szkody powoduje nacisk osi pojazdów. Samochód ciężarowy z ładunkiem wywiera nacisk liczony w tonach na niewielką powierzchnię. Gdy podłoże pozostaje miękkie, grunt ugina się i pęka. Na drogach asfaltowych pojawiają się koleiny. Na polach gleba traci strukturę, co wpływa na wysokość plonów.
Problem nasila ruch powtarzalny. Jednorazowy przejazd zwykle nie szkodzi. Stały transport materiałów już tak. Dlatego firmy budowlane stosują rozwiązania rozkładające ciężar na większą powierzchnię.
Najczęściej stosuje się drogi tymczasowe z paneli. Tworzą stabilną trasę przejazdu dla maszyn i ciężarówek. Panele rozkładają nacisk i chronią grunt przed zniszczeniem. Montaż zajmuje krótko, a po zakończeniu prac można je zdemontować bez śladu.
Do wyboru są różne typy nawierzchni:
Dobór materiału zależy od ciężaru sprzętu, długości trasy i rodzaju gruntu.
Budowa często sąsiaduje z gruntami rolnymi. Gleba wymaga ochrony, bo uszkodzona struktura nie wraca szybko do normy. Firmy logistyczne układają maty ochronne w miejscach przejazdu i postoju sprzętu. Dzięki temu koła nie mieszają warstw ziemi i nie tworzą głębokich kolein.
Takie zabezpieczenie przydaje się także przy inwestycjach energetycznych, farmach wiatrowych i montażu instalacji fotowoltaicznych. Tam ciężki transport musi wjechać na pola oddalone od dróg publicznych.
Ochrona terenu zależy nie tylko od nawierzchni. Liczy się także plan ruchu pojazdów. Kierownik budowy wyznacza stałe trasy przejazdu i strefy rozładunku. Dzięki temu sprzęt nie porusza się chaotycznie po całym obszarze.
Dobrze zaprojektowana logistyka ogranicza liczbę przejazdów i skraca czas transportu. Mniej ruchu oznacza mniejsze obciążenie gruntu.
Same panele nie wystarczą, jeśli transport odbywa się przypadkowo. Profesjonalne firmy wykorzystują własne zestawy przewozowe i dźwigi do rozładunku. Operatorzy układają elementy zgodnie z projektem trasy. Takie działanie zmniejsza ryzyko uszkodzeń i przyspiesza przygotowanie dojazdu.
Liczy się też demontaż. Po zakończeniu prac ekipa usuwa konstrukcję i sprawdza stan podłoża. Jeśli montaż przebiegł prawidłowo, teren pozostaje nienaruszony.
Nie każda inwestycja wymaga dróg tymczasowych. Potrzeba ich wtedy, gdy:
Im wcześniej inwestor zaplanuje zabezpieczenie, tym niższe poniesie koszty. Naprawa zniszczonej drogi zwykle kosztuje więcej niż profilaktyka.
Zabezpieczenie terenu budowy decyduje o tempie i komforcie realizacji inwestycji. Stabilna nawierzchnia dojazdowa chroni drogi publiczne, pola i działki prywatne przed uszkodzeniami, a jednocześnie zapewnia sprawny ruch ciężkiego transportu. Dzięki temu prace przebiegają bez przestojów, sprzęt dociera na miejsce bez ryzyka ugrzęźnięcia, a inwestor zachowuje pełną kontrolę nad harmonogramem i kosztami.
Profesjonalnie przygotowany dojazd podnosi standard całej realizacji. Teren pozostaje uporządkowany, logistyka działa płynnie, a po zakończeniu prac nie trzeba ponosić wydatków na naprawy nawierzchni czy rekultywację gruntu. To rozwiązanie wybierają inwestorzy, którym zależy na sprawnej organizacji budowy i wysokiej jakości zaplecza technicznego.
Jeśli szukasz rozwiązań do wykonania dróg tymczasowych, wynajmu mat drogowych lub kompleksowego przygotowania dojazdu na teren inwestycji, sprawdź ofertę Lion’s Heart.