Kupujesz łóżko raz na dziesięć-piętnaście lat. Ta jedna decyzja wpłynie na jakość snu przez setki nocy. Większość osób podchodzi do tego wyboru chaotycznie – chodzą po sklepach, patrzą co ładnie wygląda, sprawdzają ceny, kupują to co "wydaje się okej". Po roku odkrywają problemy których nie przewidzieli. Łóżko skrzypi przy każdym ruchu. Materac ześlizguje się ze stelaża. Zagłówek odchodzi od ściany tworząc szparę. Nogi rysują podłogę. Wysokość jest niewygodna. Te problemy nie pojawiają się w showroomie – ujawniają się dopiero w codziennym użytkowaniu. Poniżej dziesięć konkretnych decyzji które musisz podjąć świadomie, w określonej kolejności, żeby kupić łóżko które faktycznie będzie ci służyć.
Kupujesz łóżko raz na dziesięć-piętnaście lat. Ta jedna decyzja wpłynie na jakość snu przez setki nocy. Większość osób podchodzi do tego wyboru chaotycznie – chodzą po sklepach, patrzą co ładnie wygląda, sprawdzają ceny, kupują to co "wydaje się okej". Po roku odkrywają problemy których nie przewidzieli. Łóżko skrzypi przy każdym ruchu. Materac ześlizguje się ze stelaża. Zagłówek odchodzi od ściany tworząc szparę. Nogi rysują podłogę. Wysokość jest niewygodna. Te problemy nie pojawiają się w showroomie – ujawniają się dopiero w codziennym użytkowaniu.
Poniżej dziesięć konkretnych decyzji które musisz podjąć świadomie, w określonej kolejności, żeby kupić łóżko które faktycznie będzie ci służyć.
Standardowe wymiary to 140×200, 160×200, 180×200 centymetrów. Większość par kupuje 160 zakładając że to wystarczy. W rzeczywistości potrzebujesz minimum osiemdziesiąt centymetrów szerokości na osobę żeby komfortowo spać nie zahaczając o partnera. Przy 160 to dokładnie osiemdziesiąt na osobę – zero marginesu. Jeśli któreś z was śpi niespokojnie, obraca się często, rozkłada ramiona – 160 to za mało. Rozważ 180.
Jeśli jeden z was jest znacznie wyższy (powyżej stu dziewięćdziesięciu centymetrów), standardowe dwieście centymetrów długości może być niewygodne. Większość producentów oferuje długość dwieście dziesięć lub dwieście dwadzieścia na zamówienie. Koszt dodatkowy to trzysta-pięćset złotych, ale różnica w komforcie jest permanentna.
Zmierz sypialnię przed wyborem rozmiaru. Łóżko plus minimum sześćdziesiąt centymetrów przestrzeni wokół do swobodnego poruszania się. W sypialni trzy metry na trzy metry łóżko 180×200 zostawi ledwo pięćdziesiąt centymetrów po bokach – będziesz się przeciskać. Lepiej 160×200 ze studziesiąt centymetrami przestrzeni.
Rama z litego drewna (sosna, brzoza, buk) wytrzymuje minimum piętnaście lat bez deformacji. Drewno jest ciężkie, stabilne, nie skrzypi. Sprawdź grubość elementów – listwy nośne powinny mieć minimum pięć na osiem centymetrów przekroju. Cieńsze listwy uginają się pod ciężarem i pękają.
Rama ze sklejki lub płyty wiórowej jest tańsza ale mniej trwała. Sklejka brzozowa grubości minimum osiemnaście milimetrów jest akceptowalna. Płyta wiórowa (nawet laminowana) nie wytrzymuje wilgoci typowej dla sypialni – po kilku latach rozszerza się w miejscach połączeń, śruby się rozluźniają, rama chybocze.
Rama metalowa (stal) jest wytrzymała i lekka ale ma dwie wady. Połączenia śrubowe w metalu rozluźniają się szybciej niż w drewnie – co sześć miesięcy musisz dokręcać wszystkie śruby żeby łóżko nie skrzypiało. Metal przewodzi dźwięk – każdy ruch jest głośniejszy niż w drewnie.
Sprawdź sposób łączenia elementów ramy. Połączenia kołkowe wzmocnione klejami są trwalsze niż same śruby. Metalowe narożniki wzmacniające zwiększają sztywność. Rama bez wzmocnień naroży rozchodzi się po roku.
Stelaż to platforma na której leży materac. Najprostszy to listwy drewniane (szerokie płaskie deski) ułożone w poprzek ramy w odstępach pięć-siedem centymetrów. Tani, niezawodny, wytrzymały. Wymaga materaca który sam zapewnia komfort – bez stelaża sprężynującego materac musi być sprężynowy lub z grubej pianki.
Stelaż sprężynujący ma listwy osadzone w plastikowych lub gumowych uchwytach które dają efekt sprężyny. Dodaje elastyczność pod materacem. Lepiej działa z cieńszymi materacami (piętnaście-dwadzieścia centymetrów). Problem: uchwyty plastikowe pękają po kilku latach, listwy wypadają. Uchwyty gumowe wytrzymują dłużej ale są droższe.
Stelaż z regulacją twardości (przesuwane suwaki pod listewkami w strefie bioder i ramion) ma sens tylko jeśli faktycznie go regulujesz. Większość osób ustawia raz i nigdy nie zmienia. Koszt dodatkowy sto-trzysta złotych nie zawsze się zwraca.
Sprawdź ilość listew – minimum piętnaście listew dla łóżka sto sześćdziesiąt centymetrów szerokości. Mniej listew to większe odstępy, materac zapada się między nimi tworząc nierówną powierzchnię.
Zagłówek pełni dwie funkcje: opieranie się podczas czytania/oglądania telewizji i estetykę. Jeśli nie czytasz w łóżku i nie oglądasz TV, zagłówek jest czystą dekoracją. Możesz go pominąć i zaoszczędzić pięćset-dwa tysiące złotych.
Jeśli potrzebujesz zagłówka funkcjonalnego, wysokość ma znaczenie. Minimum dziewięćdziesiąt centymetrów od materaca żeby wygodnie oprzeć plecy. Niższe zagłówki (pięćdziesiąt-siedemdziesiąt centymetrów) są tylko dekoracyjne – głowa sięga ponad krawędź, opieranie się jest niewygodne.
Kąt nachylenia zagłówka wpływa na komfort. Zagłówki pionowe (dziewięćdziesiąt stopni) są twarde w dotyku mimo tapicerki – kręgosłup jest w nienaturalnej pozycji. Zagłówki pochylone (sto-sto dziesięć stopni) lepiej wspierają plecy. Jeśli możesz, usiądź oparty o zagłówek w showroomie – testuj minimum pięć minut.
Tapicerka zagłówka zbiera kurz i plamy. Tkaniny typu velvet (aksamit) wyglądają luksusowo ale każdy dotyk zostawia ślad – po miesiącu masz widoczne miejsca gdzie opierałeś głowę. Tkaniny z krótkim włosem lub skóra ekologiczna są praktyczniejsze.
Zagłówki wolnostojące (nie przytwierdzone na stałe do ramy) odchodzą od ściany tworząc szczelinę gdzie wpadają poduszki. Jeśli kupujesz taki model, umocuj go do ściany dwoma haczykami albo postaw ramę łóżka bezpośrednio przy ścianie żeby zagłówek był przyparty.
Łóżka mają nogi drewniane, metalowe lub plastikowe stopki. Drewno bez zabezpieczenia rysuje podłogi – twardy dąb na panelach lub parkiecie to gwarancja zadrapań przy każdym przesunięciu łóżka. Metalowe nogi są gorsze – koncentrują ciężar na małej powierzchni, wgniatają się w miękkie podłogi (panele, winyl).
Rozwiązanie: filcowe nakładki na nogi (samoprzylepne kółka z grubego filcu, kosztują dziesięć-dwadzieścia złotych za komplet). Naklejasz na spód każdej nogi, filc chroni podłogę i pozwala na przesuwanie łóżka bez rysowania. Wymieniaj co rok-dwa bo się ścierają.
Jeśli łóżko ma cienkie metalowe nogi, rozważ szerokie plastikowe podstawki (kosztują pięć złotych za sztukę w sklepach budowlanych). Rozkładają ciężar na większą powierzchnię, chronią podłogę, podnoszą łóżko o centymetr co ułatwia sprzątanie pod spodem.
Wysokość nóg wpływa na czyszczenie. Nogi niższe niż dziesięć centymetrów uniemożliwiają wejście odkurzacza robotycznego pod łóżko. Jeśli używasz robota, potrzebujesz minimum dwanaście centymetrów prześwitu.
Jeśli chcesz pojemnik pod łóżkiem, wybierz tylko mechanizm z amortyzatorami gazowymi. Podnoszenie materaca ze stelażem ręcznie (bez wspomagania) wymaga siły – pięćdziesiąt-siedemdziesiąt kilogramów przy łóżku podwójnym. Dla osoby o wadze pięćdziesiąt kilogramów to fizycznie trudne.
Amortyzatory gazowe przejmują dziewięćdziesiąt procent ciężaru – podnosisz lekko, mechanizm robi resztę. Sprawdź jakość amortyzatorów – marka Stabilus lub równoważna. Chińskie no-name tracą ciśnienie po roku.
Zawiasy pojemnika powinny być stalowe przyśrubowane do ramy w minimum czterech punktach. Zawiasy plastikowe pękają. Zawiasy przykręcone w dwóch punktach rozluźniają się, rama ugina się przy podnoszeniu.
Sprawdź czy mechanizm ma blokadę w pozycji otwartej. Bez blokady musisz trzymać łóżko podniesione jedną ręką podczas wkładania/wyjmowania rzeczy – niewygodne i niebezpieczne (jeśli łóżko opadnie na rękę).
Materac ześlizguje się ze stelaża przy intensywnym użytkowaniu. Po tygodniu jest przesunięty dziesięć centymetrów, rama wystaje, musisz go poprawiać co drugi dzień. Rozwiązanie: antypoślizgowa mata między stelażem a materacem. To gumowana siatka (podobna do podkładek pod dywany) która blokuje ruch. Kosztuje pięćdziesiąt-osiemdziesiąt złotych, eliminuje problem całkowicie.
Niektóre łóżka mają listwy narożne (drewniane lub plastikowe wysięgniki) które fizycznie blokują materac w czterech rogach. Sprawdź czy są wystarczająco wysokie (minimum pięć centymetrów) – niższe nie zatrzymają grubszego materaca.
Jeśli kupujesz materac oddzielnie od łóżka, sprawdź dokładne wymiary wewnętrzne ramy. Rama oznaczona jako "160×200" może mieć wnętrze 162×202 – dwa centymetry luzu w każdym wymiarze. Materac 160×200 będzie się w niej przesuwał. Potrzebujesz materaca dokładnie dopasowanego lub antypoślizgowej maty.
Jeśli istnieje szansa że przeprowadzisz się w ciągu dziesięciu lat, konstrukcja łóżka powinna być łatwo demontowalna. Ramy na śrubach z prostym systemem montażu można rozłożyć i złożyć w godzinę. Ramy klejone lub z połączeniami kołkowymi są sztywniejsze ale nie da się ich rozłożyć – musisz transportować jako całość.
Sprawdź ilość i typ śrub. System z dziesięcioma śrubami tej samej wielkości i jednym kluczem imbusowym to montaż w dwadzieścia minut. System z trzydziestoma śrubami pięciu różnych typów wymagającymi trzech narzędzi to godzina frustracji.
Niektóre łóżka mają "narzędzia w komplecie" – plastikowy klucz imbusowy dołączony przez producenta. Ten klucz jest za krótki i za słaby do solidnego dokręcenia. Kup normalny klucz imbusowy metalowy, solidnie dokręć wszystkie połączenia. To eliminuje skrzypienie i rozchodzenie się ramy.
Producent pewny jakości swojego produktu daje gwarancję minimum dwa lata na konstrukcję, pięć lat na mechanizmy. Krótsze gwarancje (rok lub "gwarancja ustawowa") sygnalizują niską jakość lub producenta który wie że produkt się nie sprawdzi.
Sprawdź co dokładnie pokrywa gwarancja. Wiele gwarancji wyklucza "normalne zużycie" – rozmyte sformułowanie które pozwala odrzucić każde zgłoszenie. Dobra gwarancja precyzuje: wady materiałów, wady konstrukcyjne, pęknięcia spawów, uszkodzenia mechanizmów (z wyjątkiem uszkodzeń mechanicznych przez niewłaściwe użycie).
Zapytaj o dostępność części zamiennych. Jeśli za trzy lata pęknie amortyzator, czy możesz kupić nowy? Wiele firm przestaje produkować części po wycofaniu modelu. Wtedy musisz wymieniać całe łóżko albo radzić sobie z uszkodzonym mechanizmem.