Zdjęcie ilustracyjne.
Do zdarzenia doszło w piątek rano. 16-letni mieszkaniec Mielca przyjechał swoim rowerem pod budynek szkoły przy ul. Piotra Skargi w Mielcu. Pozostawił go w tym miejscu i udał się na zajęcia lekcyjne.
Niestety, po godz.11 okazało się, że jednośladu nie ma w miejscu, w którym go zaparkował. Nastolatek niezwłocznie powiadomił o kradzieży dyżurnego mieleckiej komendy.
- Reakcja funkcjonariuszy była natychmiastowa. Policjanci z Wydziału Kryminalnego niezwłocznie podjęli intensywne czynności operacyjne, które skupiły się na ustaleniu miejsca, gdzie może znajdować się skradziony rower. Sprawne działania doprowadziły do wytypowania podejrzanych, a po kilku godzinach kryminalni ustalili lokalizację, w której ukryty był jednoślad - przekazuje podkom. Bernadetta Krawczyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.
- Funkcjonariusze zatrzymali osobę, u której znajdował się skradziony rower. Okazał się nią 38-letni mieszkaniec Mielca. W toku dalszych czynności dochodzeniowo-śledczych mundurowi ustalili również sprawcę kradzieży tj. 30-letniego mężczyznę. Na etapie postępowania 30-latek przyznał się do popełnionego czynu - dodaje podkom. Bernadetta Krawczyk.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty - 30-latek odpowie za kradzież, natomiast jego 38-letni kolega usłyszał zarzut paserstwa. Zgodnie z kodeksem karnym, za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Odzyskany jednoślad wkrótce powróci do właściciela, a sprawcy poniosą konsekwencje swoich czynów przed sądem.
::addons{"type":"alert"}
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]