Zamknij
REKLAMA

Wciąż nie ma decyzji ws. grodzenia powiatu. Będzie czwarty oprysk

12:02, 17.09.2020 | K.S
Skomentuj
REKLAMA

Trwa dyskusja nad zabezpieczeniem powiatu mieleckiego przed wirusem afrykańskiego pomoru świń. W opublikowanych przez inspekcję weterynaryjną rekomendacjach mowa jest o grodzeniu terenu wzdłuż linii pasów drogowych. Sęk w tym, że ogrodzenie powiatu mieleckiego w znacznej mierze musiałoby się odbyć poza jego granicami - na obszarze powiatów tarnobrzeskiego i kolbuszowskiego. W najbliższych dniach powiat planuje kolejną, czwartą już akcję oprysku odstraszającego dziki.

Jak już informowaliśmy, niewykluczone że najbliższym czasie powstanie ogrodzenie uniemożliwiające przedostanie się dzikiej zwierzyny na teren powiatu mieleckiego z północno-wschodniej strony – to znaczy z obszarów, gdzie potwierdzono już obecność wirusa afrykańskiego pomoru świń. Wirus ten jest niebezpieczny dla ogromnej na terenie powiatu branży przetwórstwa mięsnego i hodowli trzody chlewnej.

O decyzje mieleckiego starosty w tej sprawie, po debacie na temat wirusa ASF i spotkaniu z posłem Fryderykiem Kapinosem, pytał na czwartkowej sesji rady powiatu radny Stanisław Kagan.

- Rekomendacje jakie otrzymaliśmy dotyczą obszarów poza naszym powiatem, bo mówi się o grodzeniu drogi krajowej (nr 9), ewentualnie wojewódzkiej na terenie powiatu tarnobrzeskiego i kolbuszowskiego – powiedział Stanisław Lonczak, starosta powiatu mieleckiego. Dodał on też, że nie ma jasnego zalecenia, aby wykonać ogrodzenie na terenie powiatu mieleckiego. Zaznaczył jednak, że problem nie leży po stronie finansowej, bo koszt wykonania takiego ogrodzenia (tylko na terenie pow. mieleckiego – red.) powinien się wahać między 120 a 180 tys. zł.

- Nie wyobrażam sobie jednak, że my będziemy grodzic tereny poza terenem naszego powiatu. Takie działania musiałyby być prowadzone również na terenie powiatu tarnobrzeskiego, bo bez tego traci to sens – ocenił Stanisław Lonczak dodając, że jest planowane spotkanie ze starostami tarnobrzeskim, kolbuszowskim i dębickim. – My deklarujemy, że na swoim odcinku to wykonamy, ale bez wykonania na odcinku tarnobrzeskim dalej, to traci sens i byłyby to wyrzucone pieniądze, bo dzięki będą migrowały za stacją Knapy – dodał.

W podobnym tonie wypowiadał się członek zarządu powiatu Zbigniew Działowski, którego zdaniem budowa ogrodzenia na „mieleckim” fragmencie sprawi, że dziki przedostaną się tutaj nieco dalej.

- Grodzenie ma sens, jeżeli ogrodzimy od miejscowości Zaduszniki – od Wisły, przejdziemy do drogi krajowej i skończymy na autostradzie w Rzeszowie. Inaczej to odetniemy tylko część tego terenu, a one i tak znajdą sobie miejsce, żeby przejść. Jeżeli chcemy grodzić, musimy to robić kompleksowo. Poseł Fryderyk Kapinos obiecał nam, że zorganizuje spotkanie u pani wojewody z zainteresowanymi powiatami, żebyśmy mogli działać wspólnie – powiedział Działowski.

Wśród radnych powiatowych PiS dominuje jednak przekonanie, że nie ma na co czekać i możliwie najszybciej przystąpić do grodzenia nawet na mniejszym obszarze.

- Lepiej chyba zrobić część ogrodzenia, niż kilkakrotnie pryskać. Skuteczność tego będzie na pewno wyższa. Oprysk tej linii też będzie swoje kosztował – stwierdził radny Antoni Skawiński. - Trzeba zacząć to robić, a nie czekać na nieszczęście, bo wiemy dobrze, czym to grozi. Na terenie powiatu mieleckiego mamy wiele zakładów przetwórczych, hodowli, więc w sytuacji wystąpienia ASF mielibyśmy do czynienia z ogromnym spadkiem cen i nawet nie będzie komu zboża sprzedać – powiedział.

Radny Kagan zaapelował też, by powiat mielecki był liderem dla sąsiednich powiatów w tej kwestii. – Najwięcej trzody chlewnej jest w naszym powiecie. Jeśli ASF pokaże się tutaj to najbardziej ucierpią nasi rolnicy. Będziemy mieć poważne problemy, dlatego – mimo kosztów – powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, zgodnie z sztuką i wiedzą, żeby się przed tym ASF obronić – podkreślał.

[ZT]58550[/ZT]

[ZT]58423[/ZT]

[ZT]58541[/ZT]

(K.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

838838

6 1

Ogrodzić albo wszystkim dzikom maski kazać zalozyć 12:43, 17.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zbycho2323zbycho2323

5 5

tylko konkretny odsztrzał, bo dziki zagrazaja bezbieczenstwu drogowemu 13:10, 17.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WaniaWania

6 2

Wirusa do chlewni przynosi człowiek, dziki do budynków nie wchodzą. Proponuję hodowcom przestrzeganie zasad asekuracji przed wirusem i wszystko będzie OK. A dzikom dajcie spokój, o "mądrych" pomysłach typu płot nie wspomnę. 13:21, 17.09.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

dziobakdziobak

1 2

przypomnę, że pierwszy przypadek ASF w tym roku miał miejsce w dobrze bioasekurowanej chlewni należącej do obcego kapitału - tylko znacząca redukcja pogłowia dzików może pomóc bo inaczej będziemy jeść tylko zgniłe niemieckie mięso 21:05, 17.09.2020


RondziarzRondziarz

2 0

Bo ja bym tam rondo wybudował 18:42, 17.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA