Zamknij
REKLAMA

Miasto straci 600 tysięcy? Radni chcą sądu

12:52, 09.10.2019 | P.C
REKLAMA
Skomentuj

Rada Miejska w Mielcu przyjęła we wrześniu uchwały kierujące do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną od wyroku sądu wojewódzkiego. Prywatny przewoźnik znalazł lukę w miejskich przepisach z 2015 roku dotyczących opłat za korzystanie z przystanków i dworca autobusowego. Gra toczy się o kilkaset tysięcy złotych.

W październiku 2015 roku mielecki magistrat przygotował do uchwalenia przez Rade Miejską zasady korzystania z dworca autobusowego i przystanków na terenie miasta. Uchwały wówczas przyjęte przez rajców wskazały także opłaty - jednakowe dla wszystkich korzystających. Jedna z firm uznała, że te zasady są dyskryminujące dla firm, które prowadzą przewozy małymi busami. Argumentem dla tej tezy była fakt, że opłata za bus i duży autokar była taka sama. Przewoźnik poszedł do sądu.

Zabrakło jednego dokumentu

- Jeden z przewoźników zakwestionował przepisy, procedurę głosowania z takiego powodu, że nie wybrzmiał wyraźnie fakt niedyskryminowania przewoźników - wskazuje obecny przewodniczący Rady Miejskiej Bogdan Bieniek.

Przewoźnik sprawdził protokoły z posiedzeń radnych z 2015 roku, uzasadnienie dla przyjętych wówczas opłat i uznał, że ma możliwość walki w sądzie o swoje racje. Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił w efekcie uchwały Rady Miejskiej z 2015 roku, co oznacza również prawdopodobną potrzebę zwrócenia wszystkim przewoźnikom pieniędzy za opłaty, które od tego czasu ponosili za korzystanie z przystanków i dworca w Mielcu.

Mowa tutaj już o ponad 600 tysiącach złotych naliczonych wobec 23 firm przewozowych zatrzymujących się od 2015 na dworcu i 11 firm korzystających z przystanków na terenie miasta. Ponad 220 tysięcy złotych dotyczy jednak Miejskiej Komunikacji Samochodowej w Mielcu.

- Stwierdzenie nieważności uchwał otwiera przewoźnikom możliwość domagania się od gminy zwrotu opłat za cały czas obowiązywania zakwestionowanych uchwał - wskazała Joanna Grabiec z Biura Obsługi Prawnej Urzędu Miejskiego w Mielcu. Wskazała także, że z dużym prawdopodobieństwem przewoźnicy nie są obecnie uprawnieni do naliczania odsetek. - Zwrot tej opłaty powinien nastąpić w trybie z ordynacji podatkowej. Może nastąpić na wniosek przewoźnika - precyzowała. Dopiero gry magistrat nie zareaguje na czas na taki wniosek będzie można naliczać odsetki.

Trudno dzisiaj powiedzieć, kto w 2015 roku popełnił błąd i nie sporządził odpowiedniego merytorycznego, konkretnego uzasadnienia do uchwał Rady Miejskiej, co wykorzystał teraz prywatny przewoźnik. Trzeba pamiętać, że dokumenty na posiedzenia radnych przygotowują urzędnicy z konkretnych wydziałów magistratu, a uchwały są oceniane przez urzędowych prawników.

-  W podejmowanych wcześniej uchwałach elementów analizy nie było. Nie wykazaliśmy jako gmina miejska tego, że był to przedmiot naszego zastanowienia się. Być może tak było wówczas, ale nie zostało to tak wykazane by można było to udokumentować w sądzie - opowiada wiceprezydent Paweł Pazdan, który pełni swą funkcję od grudnia ubiegłego roku.

Do Trybunału Konstytucyjnego?

Radni miejscy uznali, że trzeba walczyć na drodze sądowej o utrzymanie ważności uchwał z 2015 roku. Joanna Grabiec sugerowała jednak, że brakuje argumentów dla takiego postępowania. - Po dokonaniu szczegółowej analizy dokumentacji brak jest podstaw do skierowania skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego - wyjaśniała. - Sądy stoją na stanowisku, że ustalenie stawki jednolitej dla wszystkich przewoźników już z samej zasady jest dyskryminujące dla przewoźników dysponujących niewielkimi pojazdami - podkreślała.

Joanna Grabiec dodawała jednak, że można stosować jednolitą opłatę dla wszystkich przewoźników. - Nie ma obowiązku zróżnicowania stawek, trzeba przeprowadzić analizę, która wykaże, że specyfika lokalna uzasadnia wprowadzenie jednolitej stawki - wykazywała.

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Zbigniew Rzeźnik podkreślał jednak, że znalazł dla tej sprawy sprzeczne orzeczenie sądowe, w uzasadnieniu orzeczenia NSA dopatrzył się nawet zapisu, że krajowe prawo regulujące kwestie przystanków i dworców powinno zostać znowelizowane. - Warto skierować ten temat do sądu i poczekać aż nowela przepisów wejdzie - proponował.

Także Marian Kokoszka uznał, że warto próbować w sądzie bronić swoich racji, a nawet kierować się później do Trybunału Konstytucyjnego. - Nie powinniśmy sobie zamykać drogi. Te argumenty, które tutaj padały są grubymi nićmi szyte. W zasadzie każdą uchwałę taką argumentacją można, mówiąc kolokwialnie, uwalić - komentował.

Radny Zdzisław Nowakowski wskazywał, że krajowe przepisy narzucają na urząd i radnych maksymalne stawki, których przekroczyć nie można. To 5 groszy za zatrzymanie się na przystanku. Taka opłata, w ocenie Nowakowskiego, nie pokrywa realnych kosztów utrzymania przystanków. - Przyjęliśmy maksymalne stawki dla wszystkich gdyż nie dało się tego zróżnicować w dół - mówił. Taką sytuację ocenił jako dyskryminującą gminę, nie przewoźników.

Ostatecznie, wszyscy radni miejscy dyskutujący o tej kwestii zagłosowali za kierowaniem skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Obecna Rada Miejska, na wniosek urzędników z magistratu, przyjęła już zmianę w przepisach, wskazując tutaj szczegółowo uzasadnienie dla jednolitych opłat dotyczących wszystkich przewoźników.

 

(P.C)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (18)

HeheHehe

9 7

Dobre. A może miasto ujawni koszt utrzymania dworca i przystanków oraz kwoty którymi obciąża MKS i prywatnego przewoźnika? Nie bronię prywaciarza ale on pewnie chętnie zapłaci jak będzie miał 8 zł za przejechany km. 13:52, 09.10.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

......

5 2

Warto doczytać artykuł- chodzi o koszt skorzystania z przystankow, a nie km 14:54, 09.10.2019


HeheHehe

9 1

Żeby płacić trzeba mieć. Ty najpierw zarabiasz a później kupujesz no chyba że ci dają za darmo. MKS jest spółką miejską placi ale od miasta bierze. No ale powiesz że płaci za mieszkańca miasta a prywatny przewoźnik do Rzeszowa czy Krakowa to jakich mieszkańców wozi? Czy miasto mu dokłada czy tylko drenuje jego dochody? 15:43, 09.10.2019


Zupa jarzynowaZupa jarzynowa

3 3

to nie są tajne informacje, takie dane znajdziesz w prasie czy sieci, w Mielcu to około 600 tys zł rocznie, pozdrawiam 17:08, 09.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ertert

17 2

Żeby było jasne to chodzi o kwotę 1 zł za jedno zatrzymanie, czyli tłumacząc to na prosty język 2 złote za przyjazd i wyjazd z Mielca, kwota śmieszna w sytuacji gdy dworce w okolicy biorą od 5- 7 zł, temat naprawdę naddaje się do TK bo po zagłębieniu się w orzeczenie dowiadujemy się że "rada miasta nienależycie pochyliła się nad tematem czy ta opłata jest dyskryminująca czy nie". W pełni zgadzam się z opinią że w ten sposób można "uwalić"każdą uchwałę a nawet ustawę bo w jej treści nikt nie zapisuje jaki poziom emocji wzbudziła u rajców albo posłów, to coś w rodzaju " wartości europejskich" wszyscy o nich mówią ale nikt ich nie potrafi dokładnie zdefiniować. Nawet miedzy przewoźnikami zdania są podzielone ponieważ uznają tę opłatę za śmieszną i niską, a mają w zamian godziwe warunki funkcjonowania. 17:55, 09.10.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

zupa jarzynowazupa jarzynowa

3 7

to wymień te dworce w okolicy które sa własnoscia samorzadu i kasuja po 5-7 zł za wjazd, czekamy, czekamy 18:42, 09.10.2019


kierowcakierowca

7 3

Już śpieszę z odpowiedzią . Oplata za korzystanie z dworca np. Wrocław wynosi 20 zł dla komunikacji krajowej a 35 zł dla komunikacji międzynarodowej. 19:05, 09.10.2019


stasiobestasiobe

2 1

Dworzec we Wrocławiu nie jest własnością samorządu, należy do prywatnego właściciela. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym ogranicza możliwości samorządów, które mogą pobierać za wjazd na dworzec max. 1 zł za wjazd, z ograniczoną możliwością rewaloryzacji o wskaźnik inflacji (z małym wyjątkiem dla dworców wpisanych na ministerialną listę przystosowanych do obsługi osób niepełnosprawnych - wtedy max. 2 zł na wjazd). Jest to zapis jawnie dyskryminujący jednostki samorządu terytorialnego - prywatni właściciele nie mają takiego ograniczenia. 09:57, 10.10.2019


ertert

9 1

A gdzie przeczytałeś że ja napisałem że 5-7 zł pobierają dworce należące do samorządu?, czytanie ze zrozumieniem nie boli. Dworce które są zarządzane przez samorząd obowiązuje ustawa i maksymalna kwota 1 zł, dworce zarządzane przez firmy mogą narzucając własne kwoty i są bardzo wysokie Kraków 18 Rzeszów prawie 13, Arriva w Mielcu pobierała prawie 12 więc nikogo nie powinno dziwić że dworzec był pusty. 19:32, 09.10.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

........

4 2

Pewnie nie wiesz ale dworcem w Mielcu zarządza spółka MKS 19:40, 09.10.2019


ZawiszaZawisza

6 2

Co tu komentować czemu jeszcze w urzędzie takie niedouki pracują jak by nie patrzył radni to ciemnota oni się nie musz znać ale w urzędzie toż to kpina wiedząc że dworzec to jak lotnisko tu niema lądowania ani startu za darmo, nawet parkowanie czy dużego AN 225 czy wilgi kosztuje a zapomniałem że jak zapłacą to firma upadnie i bezrobocie wzrośnie oj to nima się co czepiać tak ma być i... strefę też ominely podwyżki podadkow bo się firmy pozamykaja i bezrobocie i strajki oj to tylko w Polsce 20:50, 09.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PeterPeter

12 4

Niech ten przewoźnik wypie.dale z Mielca, nie chcemy takich wyzyskiwania kasy z UM, jak mu nie pasuje symboliczna złotówka, to nara?. Ale jak korzysta parkingu i korzysta z Miejskie toalety, to jest OK czyli (woda, ścieki) miasto nie bierze kasy za to że kierowca(zrobił czy nie) . Ja przypuszczam że przewoźnik i tak ma dobrze, tylko dopatrzył się luki w prawie i domaga sie swojego bo jest BIG COOL. 00:23, 10.10.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

mmmm

3 2

Tak bo przecież mielec może przebierać w przewoźnikach chyba na twoją wiochę pajacu 13:27, 10.10.2019


BrakslowBrakslow

9 0

"Trudno dzisiaj powiedzieć, kto w 2015 roku popełnił błąd" czyli rozumiem ze nikt sie nie podpisuje pod dokumentami... mielecka mafia... 12:24, 10.10.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JusbJusb

3 0

ci sami co witali krono czerwonymi różami, fotki rodzinne w korso, pewnie póki co są w archiwum ku chwale,
bo w razie zmiany opcji pozostaną montaże i retusz 02:37, 12.10.2019


RemRem

4 0

Sprawdzic podpisy tych nueudacznikow 19:06, 10.10.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

JusbJusb

3 0

albo odpowiedzialność zbiorowa i zasądzenie odszkodowania na rzec miasta
żeby nauka nie poszła w las ogłosić wszem i wobec 02:33, 12.10.2019


JusbJusb

3 0

zamieszał diabeł ogonem w garnku mówi przysłowie, a naprawdę to dywersja, świadome działania i podział zysków,
pytanie do radnych a) dlaczego radny Bieniek lobbuje za prywatnymi busami/wydzielony pas jezdni, b) czy przypadkowo nazwisko radnego Rzeźnika jest w znanej sp-ce bus,
c) mam protokół z obrad komisji budownictwa rady miejskiej, który wskazuje wyraźnie, że pracuje bez dokumentów w oparciu o oświadczenie urzędnika cwaniaka/oszusta, a więc kto personalnie ponosi odpowiedzialność za uchwalane bzdety, d) kogo w rzeczywistości obsługuje 'radca prawna' niejaka Beatka Wojtas (I piętro GMMwMielcu/Żeromskiego) fałszująca dokumenty urzędowe, to oszustka,
i czemu tu się dziwić, banda nieuków/dziwkarzy zarządza miastem i jeden cwaniak z kretynką asystentką, może kręcić 'szacownym" gremium jak chce 02:29, 12.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone