Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14073"}
Tegoroczna edycja cieszy się dużym zainteresowaniem. Wstępnie zapisało się ponad 240 osób, a do wyboru przygotowano aż 19 tras. Największą popularnością cieszy się Trasa Błękitna św. Mateusza prowadząca przez Przecław – wybrało ją ponad 80 uczestników.
Droga rozpoczęła się od wspólnej Eucharystii o godzinie 19:30. Po jej zakończeniu uczestnicy, w skupieniu i bez rozmów, zaczęli opuszczać teren parafii, kierując się na wybrane trasy. Świetlne punkty latarek szybko zaczęły znikać w ciemności, rozchodząc się w różnych kierunkach regionu.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to wydarzenie, które wymaga nie tylko dobrej kondycji fizycznej, ale przede wszystkim wewnętrznej determinacji. Uczestnicy idą samotnie lub w małych grupach, jednak bez rozmów – tak, by w ciszy zmierzyć się z własnymi myślami, słabościami i ograniczeniami.
Z Mielca trasy rozchodzą się niemal we wszystkich kierunkach. Jedną z najczęściej wybieranych jest Trasa Błękitna św. Mateusza – ponad 40-kilometrowa pętla prowadząca przez Rzochów, Rzemień, Przecław i Wylów, by nad ranem doprowadzić uczestników z powrotem do miasta.
Oprócz niej pątnicy wyruszyli również w kierunku m.in. Odporyszowa, Tarnobrzega, Zawady, a także Cmolasu i Ropczyc. Każda z tras to osobne wyzwanie i indywidualna droga, którą uczestnicy pokonują w swoim tempie, korzystając z przygotowanych wcześniej opisów i śladów GPS.
Myślą przewodnią Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w 2026 roku jest „Podróż w głąb siebie”. Tegoroczne rozważania mają pomóc uczestnikom wejść głębiej – wyjść ze strefy komfortu i spotkać się zarówno z Bogiem, jak i z samym sobą.
– „Idź, nawet jeśli nie wiesz po co. Dusza wie” – to jedno z haseł, które towarzyszy uczestnikom tej wyjątkowej nocy.
Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi o sam dystans, ale o przemianę, jaka dokonuje się w trakcie drogi. – „Nie chodzi o to, jak daleko dojdziesz, ale jak się zmienisz” – przypominają.
Ekstremalna Droga Krzyżowa nie mierzy się kilometrami. Dla wielu to doświadczenie, które staje się początkiem realnych zmian w życiu – bo, jak podkreślają twórcy rozważań, dobrym owocem spotkania z Bogiem jest właśnie zmiana życia.
Nocna wędrówka potrwa do wczesnych godzin porannych. Dla uczestników to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim osobista droga – pełna ciszy, refleksji i przekraczania własnych granic.
Kamila Bik [email protected]