Marcowy pożar kontenerów – byłych domków dla powodzian składowanych na terenach sąsiadujących z mieleckim lotniskiem wywołał dyskusję na temat dostępności wody jako głównego środka gaśniczego w powiecie mieleckim. Kiedy na miejscu pożaru pojawiła się cysterna z wodą z komendy PSP w Tarnobrzegu nie zabrakło głosów budzących wątpliwości co do bezpieczeństwa przeciwpożarowego mieszkańców. Pojawiają się też sugestie, czy braki wody nie są spowodowane zasypaniem wielu działających przed laty zbiorników przeciwpożarowych.
- Kiedyś na dawnym WSK było wiele zbiorników przeciwpożarowych, gdzie można było czerpać wodę do celów gaśniczych. Przez lata zmieniło się jednak prawo, WSK przestało istnieć, powstały spółki, które nie muszą mieć zbiorników – te zostały zasypane – mówi Roman Kołacz, komendant Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu.
Jedyny zbiornik przeciwpożarowy jaki pozostał na terenie SSE to zbiornik przy placówce Państwowej Straży Pożarnej. To ze względu na fakt, że na terenach przemysłowych występuje większe zagrożenie ogniowe. Komendant PSP podkreśla również znakomitą współpracę z jednostkami gaśniczymi PZL Mielec – te wspierały chociażby ostatnią akcję gaśniczą kontenerów – byłych domków dla powodzian.
- Pewnie idea takich zbiorników jest w pewien sposób szczytna, ale jest to bardzo kosztowne w utrzymaniu i konserwacji. Ponadto jest to bardzo niebezpieczne ze względu na osoby, które się zbliżają, czasem w wyniku jakiegoś żartu, bądź nieuwagi może dojść do tragedii. Istnieje też możliwość wybudowana zbiorników podziemnych, ale jest to jeszcze bardziej kosztowne, a dzisiaj w dobie nasycenia wodociągów i możliwości regulowania ciśnienia w tych wodociągach reakcja jest znacznie szybsza – przekonuje Kołacz.
- W razie potrzeby dysponujemy cysterną w Mielcu i Tarnobrzegu, więc w przypadku konieczności użycia większej ilości środka gaśniczego są takie możliwości – dodał Kołacz wskazując nawet na latające zbiorniki gaśnicze. – Przy nowoczesnym sprzęcie zużywanie tego środka gaśniczego jest znacznie mniejsze, bo przy większym ciśnieniu mamy większe rozpylenie wody – dodaje.
ks
0 0
na strefie są dwa zbiorniki a nie jeden.. jeden jest przy straży a drugi nie daleko na ogrodzonym terenie PZL , jest jeszcze trzeci na lotnisku
0 0
Był na PZL ale zasypali.
0 0
kumam ale wychodzi na to ze za komuny bardziej dbali o ochronę ppoż niż teraz czyli byli mądrzejsi a tu minęło tyle lat i głupota jest na fali a może coś innego zaczynają trybiki w wielkiej maszynie się psuci a tak miało być dobrze w kapitalizmie to wybuduje sobie prywatny zbiornik a wodę lunę straży po 100 za tonę
0 0
Na MOSIR jest kilka
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz