Mirosław Midura, lekarz, ordynator Oddziału Urazowo-Ortopedycznego otrzymał tytuł Mielczanina Roku 2012 i Skałkę Tygodnika Korso.
Organizatorzy podkreślają, że po raz pierwszy w historii plebiscytu wyróżnienia powędrowały do lekarza. – Tę symboliczną skałkę należałoby podzielić na sporo mniejszych, bo jest to sukces wielu osób, m.in. całego personelu oddziału, ale także moich bliskich – powiedział laureat plebiscytu.
Mirosław Midura urodził się w Wadowicach Dolnych. Studia ukończył na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Krakowie w 1987 roku. Osiem lat pracował w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Tarnowie i w tym okresie uzyskał specjalizację I stopnia. W 1995 roku przeszedł do Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie na stanowisko starszego asystenta w Oddziale Urazowo – Ortopedycznym, podczas pracy tam uzyskując specjalizację II stopnia z zakresu ortopedii i traumatologii. Ze Szpitalem Powiatowym w Mielcu jest związany od 2001 roku, odkąd pracuje w nim jako ordynator Oddziału Urazowo - Ortopedycznego.
Podczas sobotniej gali laudację wygłosił Leszek Kołacz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Mielcu, który w przeszłości również otrzymał tytuł Mielczanina Roku. - 12 lat temu usłyszałem, że ktoś ze znajomych operował stawy biodrowe i jest niezwykle zadowolony, a zabieg wykonał niejaki doktor Midura z Tarnowa. Za jakiś czas znów ktoś wspomniał, że przeszedł operację ortopedyczną i po raz kolejny padło nazwisko: Midura. Później historia się powtórzyła i wtedy stało się jasne, że mielczanie operują się w Tarnowie u lekarza, jakiego najwyraźniej w Mielcu brakuje. Wtedy postanowiliśmy z dyrektorem Andrzejem Gardianem, że wybierzemy się do doktora Midury, aby zachęcić go do pracy w naszym szpitalu. Pojechaliśmy do poradni, w której przyjmował doktor Midura, siedliśmy na korytarzu czekając na moment, w którym moglibyśmy porozmawiać, ale doktor wyszedł z gabinetu i stanowczo oświadczył, że musimy poczekać aż skończy przyjmować pacjentów. I wtedy już wiedziałem, że dla tego lekarza to chorzy są najważniejsi i byłem całkowicie pewien, że tej osoby nam trzeba w Mielcu – opowiadał dyrektor. Sam laureat nie krył, że i dla niego to pierwsze zetknięcie z dyrekcją mieleckiego szpitala było całkowitym zaskoczeniem i był przekonany, ze po kurtuazyjnym namyśle ofertę odrzuci. Jednak uwierzył, że misja tworzenia mieleckiej ortopedii ma sens, że zadaniu podoła i to od niego i reszty personelu będzie zależało to, czy oddział zyska renomę czy nie. Udało się, dzięki ciężkiej pracy wielu osób, wsparciu rodziny i przyjaciół i życzliwym gestom wielu środowisk, m.in. władz samorządowych powiatu mieleckiego.
Gratulacje i wyrazy uznania złożyli parlamentarzyści, władze powiatu i miasta, przedstawiciele firm i instytucji, ale także rodzina, m.in. bardzo wzruszona mama laureata, a także jego współpracownicy, wychowawczyni z I LO Anna Graniczka, koledzy ortopedzi z innych miast. Wszyscy zgodnie podkreślali talent, wiedzę, dokonania ordynatora, jak również jego umiejętności kierowania zespołem, wytrwałość i siłę charakteru, którymi to cechami, jak się okazało dzięki wspomnieniom gości, laureat mógł się pochwalić już od najmłodszych lat. – Bywa tak, że samorządowcy starają się przebić do mediów ze swoimi inicjatywami, pokazać jak wiele się dzieje w powiecie, ale przychodzi to z wielką trudnością. Natomiast to, co robi doktor Midura odbija się szerokim echem w województwie, a nawet całej Polsce, z czego jesteśmy bardzo dumni. Dzięki panu doktorowi i osiągnięciom jego zespołu nasz powiat pokazywany jest w doskonałym kontekście: jako innowacyjny, nowoczesny, odważny – powiedział Andrzej Chrabąszcz, starosta powiatu mieleckiego, który na okoliczność gali miał fraszkę dotyczącą laureata wychwalającą jego zasługi dla wielu pacjentów, którym odmienił życie.
- Dziękuję wszystkim tym, którzy poświęcili mi dzisiejszy wieczór, wśród których są szacowni kandydaci do tytułu Mielczanin Roku. Wiem, że na ten tytuł zasłużył każdy z nominowanych, dlatego też jego zdobycie poczytuję sobie za ogromny zaszczyt i nie powiem, cieszę się ogromnie, że akurat ja go zdobyłem. Człowiek ze swej natury lubi być docenianym, ale tez chce zasłużyć na honory, dlatego wiem, że nie spocznę na laurach i razem z całym personelem mojego oddziału będziemy dalej dbać o jego markę, której wyrazem jest zadowolony, zdrowy pacjent – powiedział laureat. A zachwyconych poziomem oddziału nie brakowało wśród gości, którzy wielokrotnie podczas gali czynili siebie żywym dowodem wielkiego talentu doktora Midury i jego asystentów.
Organizatorem plebiscytu jest Tygodnik Regionalny Korso.
hm
0 0
Wszyscy panu gratulują a ja pogratulowałam sobie że nie oddałam dziecka w pana ręce, moja córka ma za to zdrową rękę !!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz