– „Jest to pierwsze spotkanie tego typu dotyczące konsolidacji” – mówił Zbigniew Tymuła, zaznaczając, że temat wymaga szerokiej dyskusji i zaangażowania samorządów.
Już na początku rozmowy zwrócił uwagę na brak zdecydowanych działań ze strony władz centralnych.
– „Bardzo mnie martwi to, że rząd w tej chwili jest uśpiony. I my od dołu zaczynamy swoje inicjatywy” – podkreślał były starosta.
Zdaniem Zbigniewa Tymuły konsolidacja szpitali mogłaby przynieść korzyści, jednak ważne jest, aby odbywała się z poszanowaniem interesów lokalnych społeczności.
– „Ja bym widział konsolidację, ale na czele, żeby stał właśnie Mielec, bo mamy piękny szpital specjalistyczny” – mówił.
Były starosta przypomniał, że mielecka placówka w czasie jego kadencji została przekształcona w szpital specjalistyczny i posiada odpowiedni potencjał do pełnienia roli lidera regionalnej współpracy.
– „Wokół nas są też szpitale, które mogłyby się skonsolidować w ciągu kilku miesięcy. Można byłoby prowadzić szpital skonsolidowany pod przewodnictwem Mielca” – zaznaczył.
Jednocześnie wskazywał, że naturalnym zjawiskiem jest rywalizacja pomiędzy większymi ośrodkami miejskimi.
– „Kto będzie z Rzeszowa, będzie ciągnął do Rzeszowa. Ja jestem z Mielca, będę ciągnął do Mielca” – mówił.
Dodał jednak, że najważniejsze powinno być dobro całego systemu ochrony zdrowia.
– „Jak będzie dobrze, to będzie wszędzie dobrze. Jak będzie słabo, to wiadomo, że będzie gorzej w Mielcu, a w Rzeszowie lepiej” – ocenił.
W dalszej części rozmowy były starosta nie ukrywał obaw dotyczących kondycji finansowej szpitali.
– „Jest katastrofalna” – odpowiedział pytany o obecną sytuację ekonomiczną placówek medycznych.
Krytycznie odniósł się także do działań rządu i Ministerstwa Zdrowia.
– „Dziwię się, że rząd do tej pory nic w tym temacie nie robił. To musi być oddłużone, jeżeli nie będzie oddłużenia, to naprawdę to wszystko upadnie” – alarmował.
Zdaniem Tymuły brak systemowych decyzji może doprowadzić do dalszego pogłębiania kryzysu, a nawet do prywatyzacji części placówek.
– „Obawiam się najgorszego, obawiam się prywatyzacji” – podkreślał.
Były starosta przedstawił także swoją wizję regionalnej współpracy pomiędzy szpitalami. Wymienił placówki w Tarnobrzegu, Nowej Dębie, Dębicy i Kolbuszowej jako potencjalnych partnerów do wspólnego systemu zarządzania.
– „Można to byłoby ładnie poukładać i dalej mielibyśmy powiatowe szpitale pod przewodnictwem, tak jak jest Pogotowie Podkarpackie pod przewodnictwem Mielca” – mówił.
Jak dodał, jego marzeniem byłoby stworzenie większej sieci współpracujących placówek.
– „Moim marzeniem byłoby, żeby były cztery–pięć szpitali skonsolidowanych pod przewodnictwem Mielca” – zaznaczył.
W rozmowie pojawił się również temat wcześniejszych prób zmian organizacyjnych i współpracy z zewnętrznymi podmiotami. Tymuła przypomniał sytuację związaną z dawnymi planami dotyczącymi amerykańskiej firmy PAKS.
– „Pamiętacie państwo, walczyłem też, nie udało się, jest to w innych rękach” – mówił.
Największą obawą byłego starosty pozostaje jednak możliwość osłabienia mieleckiego szpitala w przypadku źle przeprowadzonej reformy.
– „Jak będzie źle, to nie pójdzie Rzeszów, tylko pójdzie Mielec i tego się obawiam” – podkreślał.
Na zakończenie ostrzegł, że brak odpowiednich decyzji może doprowadzić do znaczącego ograniczenia działalności placówki.
– „Żebyśmy w pewnym momencie nie zostali ze skromnym cztero- czy pięciooddziałowym szpitalem” – podsumował Zbigniew Tymuła.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]