Rozpoczął się nowy rok szkolny, a wraz z nim powraca kwestia bezpieczeństwa dzieci w drodze do szkoły. Warto przypomnieć sobie przepisy, które określają, od jakiego wieku dzieci mogą samodzielnie poruszać się po drodze.
Rozpoczęcie roku szkolnego to czas, kiedy rodzice często zastanawiają się, od jakiego wieku ich pociechy mogą samodzielnie poruszać się po drodze, np. w drodze do szkoły.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dziecko, które ukończyło 7 lat, może już samodzielnie korzystać z drogi publicznej. Jednak młodsze dzieci, które nie osiągnęły tego wieku, muszą być pod opieką osoby mającej co najmniej 10 lat.
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, dzieci w wieku do 7 lat mogą korzystać z drogi tylko w towarzystwie osoby dorosłej lub starszego dziecka, które ukończyło 10 lat.
Wyjątkiem są sytuacje, kiedy dziecko przebywa w strefie zamieszkania, gdzie takie ograniczenia nie obowiązują.
Policja apeluje do rodziców, aby szczególnie w pierwszych dniach nauki towarzyszyli swoim dzieciom w drodze do szkoły.
Ważne jest również, aby w ramach codziennych spacerów czy podróży, rozmawiać z dziećmi o zasadach ruchu drogowego i pokazywać, jak bezpiecznie poruszać się po drodze.
Kom. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji zwraca uwagę, że zanim rodzice pozwolą dziecku na samodzielną drogę do szkoły, powinni upewnić się, że dziecko zna bezpieczną trasę i wie, jak reagować w sytuacjach zagrożenia. Warto także przestrzegać najmłodszych przed nieznajomymi.
- Podczas drogi do szkoły może zdarzyć się, że obca osoba będzie zachęcała dziecko do nawiązania rozmowy. Aby zapobiec niebezpieczeństwu ze strony obcej osoby należy ustalić z dzieckiem zasady, np. zakaz przyjmowania od osoby nieznajomej słodyczy, zabawek, pieniędzy mimo namowy, ponieważ nigdy nie można być pewnym, czy osoba obca ma dobre zamiary
- dodaje policjantka cytowana przez PAP.
6 6
Nie da się tam to napiszę tu. Oglądałem przed chwilą zdjęcie z protestu przed ZST i trochę to smutne jest. Protestują ludzie którzy są w odwrocie, którzy niedługo nic nie będą znaczyć, którzy niedługo przeminą a wraz z nimi przeminie kościół. Pokolenie przeszłości walczy, pokolenie przyszłości śmieje się im w twarz i kombinuje co by tu zrobić aby rodzice wypisali ich z religii. Taka przyszłość kościoła w tym kraju a przecież można było zareagować kilka lat temu i wyjść z do ludzi. Teraz chyba jest za późno. Konserwatyzm i brak poszanowania karnego prawa świeckiego w pewnych sprawach księży zabija kościół.
2 3
Niestety chyba masz rację
4 0
Protestują ludzie, którzy wiedzą co znaczy być okrzykniętym wrogiem państwa tylko za to, że wierzą w Boga i praktykują. Ci ludzie przeżyli coś do czego nieuchronnie zmierza polskie społeczeństwo, chcą uchronić przed tym swoje dzieci ale najbardziej wnuki. Młodzi zawsze kombinowali, chcieli iść na skróty to jest domena młodości i to nikogo nie powinno dziwić. Chyba wszyscy mają za sobą ucieczki z mszy, katechezy itp. Zdecydowana większość jednak wraca bo ślub kościelny bo chrzest, pierwsza komunia, ale biją wszystko na łeb pogrzeby - chyba 99% pakuje się z trumną do kościoła, w tym często ci co z Kościołem walczyli całe życie. Jeśli to pokolenie kiedykolwiek nic nie będzie znaczyć, to tylko dla tych co nic nie znaczą już dzisiaj. Nawet jeśli tego pokolenia już nie będzie to będą zawsze w sercach potomnych i na kartach historii, tak tej historii, która jest fundamentem państwa jako wspólnoty. Bez korzeni, bez tożsamości nie da się żyć, takie podejście produkuje ludzkie wydmuszki, puste, nieszczęśliwe istoty, które tworzą sobie bożków, bo przyroda nie cierpi próżni. I, że śmieją im się w twarz? Niech się śmieją ... ten się śmieje, kto się śmieje ostatni i tu na ich miejscu bym się zatrzymał i raczej pomyślał z czego tak naprawdę się śmieją i czy w tym śmiechu nie są żałośni. Kościół się obroni bo Kościół to ludzie a jeszcze trochę tej uchachanej Polski i do kościołów jak za komuny będą walić tłumy.
0 1
To nie te czasy kiedy ksiądz straszył ogniem piekielnym więc pisanie ten się śmieje kto się śmieje ostatni jest nie na miejscu. Ludzie świadomie odrzucają pewne sprawy znając konsekwencje. Nie chcę o tym pisać bo to delikatna sprawa, nie wiem jak dobierać słowa. Napewno znasz problem irlandzki i jego konsekwencje. Kosciół nie wyciągnął wniosków. Idziemy drogą kościoła irlandzkiego. Można było coś zmienić ale lepiej zrobić tak jak zawsze.
2 0
to smutne ze blokuje sie mozliwosc wypowiedzi pod artykułami, to smutne ze na spotkanie z ministrem moga isc tylko wybrancy,podczas gdy władza nie powinna sie bac konfrontacji z narodem, trudnych pytań, to czy protestują przegrani to sie okaże, przedewszystkim apel do rodziców -nie liczmy na szkoły czy kościoły że za nas zrobią to co my musimy zrobić, wiem to trudne, walczymy z lewackim swiatem wspomaganym nowoczesnymi srodkami przekazu a nawet sztuczną inteligecją, dziecko np osiem godzin jest karmione gównem z ekranu a my mamy dosłownie minuty i swoje problemy, dlatego jesli chcemy uratowac narod przed rozpadem , odróbmy prace domową codziennie musisz rozmawiać z dzieckiem o swiecie i mu tłumaczyc dlaczego tak a nie inaczej.
1 0
Kościół w odwrocie za 500 lat rozkopią cmentarze archeolodzy i co powiedzą wszyscy byli katolikami chyba nie Jaruzelski całe życie walczył z chrześcijaństwem i co wyspowiadał się i przyjal komunie pochował go biskup nazywając sługa kościoła i ci którzy dzisiaj z kościołem walczą co zrobią czas pokaże ale historia się powtarza
4 1
Ja na temat artykuły
Dzieci powyżej 7 lat mogą chodzić same a ja ciągle muszę z żoną, ech gdzie tu sprawiedliwośc..
0 0
Zenon przybijmy sobie piątkę 🤣. Na szczęście ja mało chodzę, jadę za nią na rowerze albo ona za mną to się zrelaksuję.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz