Zamknij

Zaskakujące dane o alkoholu. Tak wygląda codzienność wielu Polaków

. 10:00, 16.01.2026
1 Fot. Wojciech Drewka / siecportali.pl Fot. Wojciech Drewka / siecportali.pl

To nie są pojedyncze przypadki ani margines społeczny. Najnowsze badanie pokazuje, jak często Polacy sięgają po alkohol – i dlaczego temat znów wraca do Sejmu.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, aż 84 proc. dorosłych Polaków pije alkohol, a niemal co trzeci robi to co najmniej raz w tygodniu. Wyniki ogólnopolskiego badania zaprezentowano w czwartek w Sejmie. Dane wywołały ostrą reakcję środowisk młodzieżowych i ponownie rozpaliły debatę o reklamach alkoholu oraz możliwych zmianach w prawie.

Co trzeci Polak pije regularnie

Z badania przeprowadzonego przez agencję Brainlab wynika, że 28 proc. dorosłych Polaków sięga po alkohol minimum raz w tygodniu, a kolejne 30 proc.kilka razy w tygodniu. To oznacza, że dla znacznej części społeczeństwa alkohol nie jest okazjonalnym dodatkiem, lecz stałym elementem stylu życia.

Najczęściej wybieranym trunkiem pozostaje piwo, po które sięga ponad połowa badanych. Dopiero dalej są wino i wódka. Co istotne, piwo najczęściej pełni rolę „pierwszego wyboru”, także wśród najmłodszych dorosłych.

Reklamy pod ostrzałem. „Zniekształcają rzeczywistość”

Ponad połowa badanych (54 proc.) uważa, że reklamy piwa pomijają negatywne skutki picia, kreując wyidealizowany obraz alkoholu. Co drugi respondent twierdzi też, że w telewizji jest zbyt dużo reklam piwa.

Szczególne kontrowersje budzą reklamy piwa bezalkoholowego. 54 proc. ankietowanych uważa je za pośrednią, ukrytą reklamę alkoholu, a niemal połowa badanych jest zdania, że takie reklamy zachęcają do sięgania po wersję alkoholową tej samej marki.

„Piwo to bramka wejścia”

Podczas sejmowej konferencji przedstawiciele Inicjatywy Uczniowskiej nie kryli ostrych ocen. Jak podkreślano, dane pokazują, że piwo pełni rolę „bramki wejścia” do świata alkoholu – jest tanie, łatwo dostępne i intensywnie promowane.

Zwrócono uwagę, że osoby w wieku 18–24 lata częściej deklarują abstynencję lub bardzo rzadkie picie, ale jeśli już sięgają po alkohol, to właśnie po piwo. Według autorów badania to efekt niskiej akcyzy, promocji cenowych i obecności reklam.

Zakaz reklam i nocna prohibicja wracają do Sejmu

Wnioski z badania pojawiają się w momencie, gdy w Sejmie mają być rozpatrywane projekty zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Na stole są m.in. propozycje całkowitego zakazu reklamy alkoholu, ograniczenia nocnej sprzedaży w całym kraju oraz wzmocnienia kontroli sprzedaży osobom nieletnim.

Jak podano podczas konferencji, z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że alkohol bywa sprzedawany nieletnim bez sprawdzenia dokumentów, nie tylko w Warszawie.

„To kryzys, nie temat zastępczy”

Autorzy badania nie mają wątpliwości: skala spożycia alkoholu w Polsce przestała być problemem marginalnym. W ich ocenie to kryzys społeczny, który wymaga reakcji systemowej – od edukacji zdrowotnej po realne ograniczenia reklamy i dostępności alkoholu.

Debata dopiero się zaczyna, ale jedno jest pewne: liczby, które trafiły do Sejmu, trudno zignorować.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

VoltVolt

0 0

Mocno przesadzone. Jeżeli wypicie drinka raz w tygodniu to nie jest picie okazjonalne to co nim jest? Nad sobą to powinny się zastanowić nie te osoby które kupują dużo alko i go kolekcjonują miesiącami, latami, tylko te co go nie kupują. Posiadanie dużej ilości różnych trunków smakowych w domu i wypicie jednego drinka co kilka dni jak najdzie ochota to nie problem. Niech osoby co nie trzymają alko w domu zadadzą sobie dwa pytania. Nie mam bo nie chcę i nie mam potrzeby. Czy też: Nie mam bo sią boję że zaraz wypiję? Nie mam bo się boję że jak otworzę i wypiję jednego drinka to będę musiał wypić resztę? Te osoby mają problem a nie te co kupują. Zastanówcie się do której grupy kto należy. niektórzy zaraz mnie zjadą ale niech się zastanowią czy ta nerwowa reakcja to nie efekt zaprzeczenia przeciw moim dwom pytaniom? Dla tych osób mam jedną odpowiedź. Najstarsza butelka mocnego alko w moim barku na którą jeszcze nie miałem ochoty ma 37lat. Z czegoś to wynika że jeszcze tam leży tak samo jak reszta. Badania są niekompletne i tyle w temacie.

10:48, 16.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%