Zaginiony miał opuścić wynajmowane mieszkanie na wyspie Sylt wczesnym rankiem 2 czerwca, deklarując współlokatorowi, że wraca do Polski. Początkowo informowano, że spóźnił się na zaplanowany transport, a następnie wrócił do mieszkania, gdzie zabrał telefon i dokumenty, zostawiając inne rzeczy osobiste. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną.
Po kilku dniach niepewności sprawę zgłoszono na policję, a funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania, w które zaangażowano również służby niemieckie.
Dziś Komenda Powiatowa Policji w Mielcu potwierdziła, że poszukiwania zostały odwołane. - Potwierdzamy, że działania poszukiwawcze zostały zakończone. Mężczyzna został odnaleziony – przekazali funkcjonariusze.