Zdjęcie ilustracyjne (AI).
Mieleccy policjanci dosyć regularnie wzywani są na miejscowe stacje paliw do przypadków kradzieży benzyny czy gazu. Zazwyczaj kierowcy zapominają zapłacić, zamyśleni odjeżdżają. I zazwyczaj monitoring stacji benzynowych zapisuje tablice rejestracyjne oraz wizerunek, więc przywołanie ich do uregulowania należności nie trwa długo, nie jest trudne.
Oszukać system spróbował kierowca spoza powiatu mieleckiego, który kilka dni temu, już po zmierzchu, zatankował paliwo na jednym z mieleckich Orlenów.
Kierujący nie zamierzał płacić, tylko ekspresowo uciekł z terenu stacji. Włączając w swoim pojeździe światła drogowe, tak zwane długie, starał się oślepić kamery, by te nie zdołały zarejestrować tablic na jego aucie.
Plan wydawał się genialny w swojej prostocie, zuchwały – ale nieskuteczny.
Monitoring zapisał wystarczająco dużo konkretnych danych, by mundurowi nie musieli nadzwyczaj długo ustalać właściciela pojazdy, którego bak do pełna został zalany benzyną z kradzieży, za około 350 złotych.
🔥 Widzisz pożar, kolizję lub utrudnienia? 🚗
👨💻 Poinformuj nas o tym
📲 Alert24 - PRZEJDŹ I NAPISZ WIADOMOŚĆ
📨 Wiadomość prywatna na Facebooku
📧 E-mail: [email protected]
💬 Grupa FB Dzień Dobry Mielec
📸 Udostępnimy Twoje zdjęcia i filmy
[ALERT]1750498160187[/ALERT]
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]