::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9673"}
- Tradycyjnie w wigilię Święta Niepodległości spotykamy się na śpiewankach patriotycznych - przywitał zebranych mielczan Jerzy Skrzypczak, dyrektor Muzeum Historii Regionalnej Pałacyk Oborskich.
- Od kilkunastu lat spotykamy się w tym miejscu. Kiedyś byliśmy wewnątrz, ale kilku lat zmieniliśmy nieco formułę - śpiewamy na zewnątrz, przy Watrze Niepodległości, która została rozpalona od ognia przywiezionego przez mielecką jednostkę strzelecką z Lipska, a tam ten ogień trafił spod Kostiuchnówki, gdzie była największa bitwa legionowa w 1916 roku, która otworzyła drzwi do niepodległości Polski, uzyskanej w 1918 roku - przypomniał Skrzypczak.
- Najpierw była tu grupka niewielu osób, które w ten sposób chciała uczcić Święto Niepodległości. Z czasem przybywało tych, którzy przychodzili, a Pałacyk wręcz pękał w szwach. Trochę wszystko pokrzyżował COVID, ale ostatnimi czasy wracamy do śpiewanek - dodał dyrektor muzeum.
::news{"type":"see-also","item":"72265"}