Zamknij
REKLAMA

Mieleckie śmigłowce gaszą wielki pożar w USA?

11:39, 23.11.2018 | P.C
REKLAMA
Skomentuj

Amerykański stan Kalifornia nawiedziły potężne pożary. Miejscowe służby do akcji gaśniczej wysłały między innymi trzy śmigłowce S70 Firehawk. Dwie takie maszyny strażakom z Kalifornii dostarczyły zakłady PZL Mielec.

 

Straż pożarna stanu Kalifornia ma w swojej dyspozycji łącznie pięć maszyn Firehawk, dwie zostały wyprodukowane w Mielcu i mogą być wykorzystywane teraz do tłumienia wielkiego pożaru.

 

- Maszyny ratowniczo-gaśnicze Sikorsky Firehawk cieszą się obecnie dużą popularnością. W ubiegłym roku po dwa śmigłowce zamówiły służby pożarnicze San Diego i Los Angeles a dwanaście maszyn chce pozyskać stan Kalifornia. Wszystkie one powstają w mieleckich zakładach firmy Sikorsky, ale wyposażenie pożarnicze jest instalowane w amerykańskich zakładach koncernu - podkreśla serwis InfoSecurity24.

(P.C)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

PedroooPedrooo

4 0

A dlaczego nie dostarczono Dromaderow M18?
Może Zarząd PZL OPOWIE jak zakończyła się produkcją i rozwój tego samolotu i dlaczego? Może inne pytanie. Komu zależało na zakończeniu tej produkcji. Przecież był tylko jedynym konkurentem w tej klasie do Air Tractor. Tylko 2.5 raza tańszy od Amerykańskiego brata.... 02:17, 24.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SddSdd

0 0

Proste. Amerykanie kupili zakład i udupili M18 by rodzina produkcja czytaj Air Tractor nie miał konkurencji. To samo dzieje się z M28 cena z kosmosu nikt nie kupuje a maszynę od naszych południowych sąsiadów Czechów czyli L-410 produkują po kilka miesięcznie. Teraz Amerykanie wypuszczą niedługo Cessne na wzór M28 i będzie można zapomnieć o sprzedaży Skytrucka na świat 18:56, 24.11.2018


JaJa

3 1

To nie mieleckie śmigłowce, one są w Mielcu tylko produkowane. 16:03, 24.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone