Zamknij
REKLAMA

Sukces mieleckich ratowników medycznych!

22:10, 23.06.2022 | PC, Pogotowie Mielec
Skomentuj Fot. Pogotowie Mielec
REKLAMA

Drużyna Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu zwyciężyła w I Opolskich Regionalnych Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym! 

Wojciech Machowski, Damian Marut i Bartłomiej Śliwa - ratownicy medyczni Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w  Mielcu rywalizowali z 25. zespołami ratownictwa medycznego z całego kraju w I Opolskich Regionalnych Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym. Zawody odbyły się od 20 do 22 czerwca w Jarnołtówku. Mielecka załoga pojechała na Opolszczyznę z nadziejami na zwycięstwo i swój plan zrealizowała – wygrała te zawody. 

Mistrzostwa w ratownictwie to seria pozorowanych wypadków i ćwiczeń, w trakcie których ratownicy muszą wykazać się wiedzą i umiejętnością pracy w zespole. - Szczególnie spektakularnym zadaniem było to związane z przygnieceniem pilarza w lesie. Wielkie drzewo, dokładnie konar o średnicy 30 - 40 cm, leżał na miednicy poszkodowanego. Chodziło o to, by wprowadzić odpowiednie procedury ratownicze, leczenie, liczył się szybki kontakt z ośrodkiem docelowym i sprawny transport. Ważne było również, aby wzorowo współpracować ze służbami pomocniczymi dla pogotowia, strażą, bo w takich sytuacjach nie obyłoby się bez wsparcia – relacjonuje Damian Marut.

- Do zadań często nie było bezpośredniego dojazdu, trzeba było na przykład iść 500-600 metrów pod górkę, przez pola, lasy, a tereny są tam dosyć górzyste. Samo podejście do poszkodowanego kosztowało wiele wysiłku. Już podchodziliśmy zmęczeni, bo biegliśmy z całym uposażeniem, z plecakami, które ważyły ponad 20 kg każdy, plus deska, plus defibrylator, obładowani jak wielbłądy…  Ale sama idea i scenariusz zadań były ciekawe. Na przykład nurkowie wyłowili skrzynię z jeziora i jeden wypływając z tą skrzynią ucierpiał wskutek wybuchu. On zginął na miejscu, a drugi, będący pod wodą, usłyszał i poczuł wybuch, więc szybko się wynurzył no i doszło u niego do choroby dekompresyjnej. Trzeba było  udzielić pomocy, a świadek zdarzenia, który był przy zdarzeniu zasłabł z powodów kardiologicznych. Musieliśmy się rozdzielić, to było takie zadanie na rozbicie zespołu, jeden członek ekipy szedł do jednego poszkodowanego, dwóch do drugiego. Bardzo dobre zadanie, ciekawe, realistyczne – opowiada Wojciech Machowski.

W planie mistrzostw pojawiły się także zadania nocne.  - Odzwierciedlały rzeczywistą pracę na nocnym dyżurze i, co ciekawe, jeździliśmy nie tylko do przypadków trudnych, skomplikowanych, ale np. do takiego, który kwalifikował się do Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. W realnym życiu niestety i w takich sytuacjach się znajdujemy i to też jest jakieś wyzwanie – dodaje Bartłomiej Śliwa.

Po powrocie do Mielca na zwycięską drużynę czekała niespodzianka - specjalna konferencja prasowa, podczas której załoga uroczystości odebrała od dyrekcji mieleckiego pogotowia nagrodę specjalną. Zawodnicy mieli również okazję podzielić się wrażeniami i emocjami ze startu. 

Jak powiedział dr n. med. Grzegorz Gałuszka, dyrektor PSPR Mielec, start mieleckiej drużyny w zawodach to efekt polityki rozwijania Szkoły Ratownictwa Medycznego, obecnie pod kierunkiem rat. med. Mateusza Wszoła. – Prowadzi ona nie tylko kursy pierwszej pomocy dla osób z zewnątrz, ale także kształci kadrę medyczną. To właśnie element doskonalenia zawodowego – zaznaczył dyrektor. 

I ta strategia się sprawdza, bo skład z Mielca, który reprezentował przecież całą Podkarpacką Stację Pogotowia Ratunkowego, nie tylko zwyciężył, ale też bardzo się wyróżnił wielką wiedza, sprawnością, umiejętnością pracy w stresie. – W zawodach wzięły udział drużyny z całej Polski i to nie przypadkowe, ale te, które mają wielkie doświadczenie i na koncie sukcesy na takich mistrzostwach. Poziom był bardzo wysoki, organizatorzy to wyraźnie podkreślali, więc naprawdę można być szczególnie dumnym z naszej ekipy. Trzeba docenić, że chłopcy poświęcili na przygotowania ogrom czasu, włożyli w to wielki wysiłek i są efekty – powiedziała Magdalena Patryka-Zając, która towarzyszyła ekipie startującej pod okiem trenera Mateusza Wszoła.

– Ja byłem bardzo zestresowany jako nowicjusz, ale doświadczeni zawodnicy i organizatorzy bardzo podkreślali, że warto potraktować to też jako swego rodzaju zabawę. Podeszliśmy do tego właśnie w ten sposób i pomimo presji, która zawsze towarzyszy takim startom, czerpałem radość z tej rywalizacji – powiedział Wojciech Machowski. 

– Kilka lat nie byliśmy na zawodach i trafiliśmy od razu na takie, gdzie poziom był naprawdę imponujący i to nam nie ułatwiło adaptacji. Sama lista zespołów, które się zgłosiły onieśmielała. Baliśmy się, że zabraknie nam swego rodzaju „ogłady”, jaka przydaje się podczas startu na takiej imprezie, ale udało się – dodał Damian Marut. Ratownicy podkreślili, że zadania były realistyczne, takie, z jakimi spotkają się w pracy, choć niektóre były wyjątkowo ciekawe. – Po paru latach wrócić do rywalizacji i dać się ocenić, zweryfikować swoją wiedze to jest jednak wyzwanie, stres, ale też ostatecznie wygrała doskonała zabawa – przyznał Bartłomiej Śliwa.

Starosta Stanisław Lonczak docenił fakt, że wygranie zawodów zmagając się z tak doborowym towarzystwem w swoim zawodzie ma szczególną wartość. – Pokazaliście swój ogromny profesjonalizm, ale także świetnie reprezentowaliście PSPR Mielec po reorganizacji i to na arenie ogólnopolskiej – podsumował.

Andrzej Bryła, wicestarosta powiedział, że potrafi sobie wyobrazić  ten wielki wysiłek. Choć nie można wątpić, że jest to swego rodzaju emocjonująca rozrywka, to jednak – obserwując z bliska zawody, które odbyły się kilka lat temu w Mielca – miał okazję zdać sobie sprawę, jak zadania są trudne i jak wielkie wyzwalają emocje. Zespoły są maksymalnie skoncentrowane, działają pod presją, uruchamiają całe zasoby wiedzy i umiejętności. – To kosztuje wiele trudu, dlatego tym bardziej  gratuluję – powiedział.

Nagrodą specjalną dyrekcji były bony o wartości 2000 zł każdy, które trafiły do trzech członków zespołu oraz opiekuna merytorycznego Mateusza Wszoła. – Ten, kto wywiera presję i oczekuje sukcesu, musi też wywiązać się ze zobowiązań – żartował dyrektor, nie kryjąc, że liczy także na dobry start ekipy mieleckiej na ogólnopolskich zawodach jesienią. – Już szykuję większy budżet na nagrody specjalne – zapowiedział.

SKŁAD ZWYCIĘSKIEJ EKIPY: Rat. med. Wojtek Machowski, rat. med. Bartłomiej Śliwa i rat. med. Damian Marut
TRENER: Rat. med. Mateusz Wszół
OPIEKUN STARTU: Lek. Magdalena Partyka-Zając


 

(PC, Pogotowie Mielec)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (13)

MKMK

15 1

Wielkie gratulacje! 22:37, 23.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fuksfuks

10 1

od dłuższego czasu mamy do czynienia medialnie z samymi sukcesami mielczan od wybitnie uzdolnionej młodzieży do dzielnych emerytów, a to znaczy jedno, szykuje się przekręt jakich mało,
stawiam na przejęcie bankruta szpitala przez niemiecki koncern 23:41, 23.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MateoMateo

9 1

Szkoda, że sukcesami nasze ratownictwo tylko na konkursach może się pochwalić 06:57, 24.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

effeff

3 7

W zabijaniu pacjentów tez są pierwsi 07:06, 24.06.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ww

0 1

jak cię uratują co odszczekasz dzbanie 16:07, 24.06.2022


PoliPoli

4 1

Dopiero pisali że to ratownicy z Kolbuszowej wygrali... 08:16, 24.06.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

ogarniaczogarniacz

0 0

jeszcze nie dotarło, że podstacja Kolbuszowa jest oddziałem pogotowia w Mielcu? 16:04, 24.06.2022


kurdekurde

1 0

czyli wygrały kolbusy to po co tyle szumu 17:02, 25.06.2022


inkainka

3 1

brawo chłopaki, jesteście wielcy 16:05, 24.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LosLos

1 0

To trudny zawód, wielu z nas by nie wytrzymało, szczególni młode pokolenie ratowników i może to takie średnie to naprawdę fachowcy wysokiej klasy. 16:07, 24.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Brawo!!!Brawo!!!

0 0

Kłaniam się nisko!!! 09:17, 27.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zawody zawody

1 0

tak zawody zespół 3 osobowy a na wyjazd jedzie 2 osoby w realu, jak ma się jedno do drugiego porażka czym tu się chwalić, jak przyjdzie ratować ludzkie życie to 2 osoby to robią DNO ZAWODY 22:01, 30.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Do przemyślenia?Do przemyślenia?

1 0

Ratownik Medyczny w SZWECJI
Zarobek roczny - 33 tys EURO/ROK na 1 os (bez nadgodzin)
Pracując we dwoje zarobimy 66 tys EURO/ROK (2021)
podatek doch = 20%

Koszty życia to; 9 + 8 = 17 tys EUR na rok (cez wycieczek, auta i inwestycji)
ok; 4,5 tys EUR /rok/os. (9 tys EUR za 2 os./rok)
Kredyt na Mieszkanie 8 tys EUR / rok/ 1 mieszkanie

WNIOSEK ????
66 x 0,8 (podatek) - 17 = 35,8 tys. EUR w skarpetę
to jest ok. 172 tys zł w PL (minus kredyt na mieszkanie)

Najlepsza decyzja w naszym życiu = PRZEPROWADZKA NA STAŁE ? 14:31, 05.07.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%