Fot. Kamila Bik
::photoreport{"type":"see-button","item":"14184"}
– Atmosfera, która panowała podczas tych igrzysk, była naprawdę fantastyczna. Widziałam na twarzach dzieci uśmiech i to jest dla nas najważniejsze – podkreśla Elżbieta Jaracz, psycholog i jedna z organizatorek wydarzenia. – Po to to wszystko robimy – żeby dzieci się dobrze bawiły, ale też żeby pokazywać, że osoby ze spektrum autyzmu są takie same jak my i mogą brać udział w każdym wydarzeniu.
Niebieskie Igrzyska to inicjatywa związana z obchodami Światowy Dzień Świadomości Autyzmu, przypadającego 2 kwietnia. W Mielcu wydarzenie nie ogranicza się jednak do jednego dnia. Organizatorzy rozciągają je na cały miesiąc, przygotowując liczne atrakcje i działania towarzyszące.
– To tak naprawdę cały miesiąc. Kwiecień jest miesiącem świadomości autyzmu, dlatego oprócz samego dnia igrzysk organizujemy też inne wydarzenia – był teatrzyk, będą spotkania z policją i strażą pożarną – dodaje Elżbieta Jaracz.
O rosnącej skali inicjatywy mówi również dyrektor placówki, Krystyna Bajger.
– To już trzecia edycja. Zaczynaliśmy trochę nieśmiało, zastanawiając się, jak to wydarzenie zostanie odebrane. Tymczasem spotkaliśmy się z ogromną życzliwością szkół z powiatu mieleckiego, które chętnie biorą udział w igrzyskach – zaznacza.
Jak podkreśla dyrektor, wydarzenie ma szczególny wymiar dla placówki, w której uczy się wiele dzieci ze spektrum autyzmu.
– Powinniśmy pokazywać społeczeństwu, jak ważne są tolerancja i zrozumienie. Osoby z autyzmem są wyjątkowe – mówi Krystyna Bajger.
Symbolika wydarzenia również nie jest przypadkowa. Kolor niebieski oraz motyl nawiązują do idei różnorodności i wyjątkowości. – Motyl jest niepowtarzalny, piękny i przechodzi transformację – tak samo wyjątkowe są osoby z autyzmem – tłumaczy dyrektorka.
W tegorocznej edycji udział wzięły zarówno klasy z placówki, jak i zaproszeni goście, m.in. uczniowie szkoły podstawowej. Łącznie w wydarzeniu uczestniczyło kilka klas oraz oddziały przedszkolne.
Rosnące zainteresowanie sprawia, że organizatorzy już myślą o przyszłości. – Wydarzenie się rozrasta i niewykluczone, że kolejna edycja odbędzie się na większej hali sportowej, bo potrzebujemy więcej miejsca – zapowiada Krystyna Bajger.
W organizacji pomogli również kibic FKS Stali Mielec - Stowarzyszenie "Kibice Razem", Młoda Stal Mielec oraz Ultras Stal Mielec.
Kamila Bik [email protected]