W minioną sobotę, 23 listopada, w godzinach wieczornych na ulicach mieleckiej starówki doszło do scen niczym z filmu akcji. Prowadzący swoje czynności na ulicy Jana Pawła II policjanci chcieli postanowili zatrzymać nadjeżdżającą hondę. Kierowca na widok policjantów gwałtownie jednak przyspieszył i podjął próbę ucieczki.
::news{"type":"see-also","item":"91219"}
Pościg trwał w sumie kilka minut. W tym czasie kierowca hondy próbował zgubić policjantów klucząc po ulicach Starego Mielca. Dyżury Komendy Powiatowej Policji w Mielcu do udziału w pościgu skierował kilka innych patroli pełniących służbę na terenie miasta.
Finalnie kierowcę hondy udało się zatrzymać na ulicy Kilińskiego - przy Szkole Podstawowej nr 1 w Mielcu.
Szybko po tej akcji pojawiły się nieoficjalne informacje, że kierowca mógł uciekać przed policją, bo w samochodzie znajdowały się narkotyki. Te doniesienia faktycznie się potwierdziły - w hondzie była nie tylko marihuana, ale i znaczne ilości mefedronu.
Hondą kierował 19-latek z Mielca. Jak się okazuje, miał on już orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami - za wcześniej popełniane wkroczenia drogowe. W związku z tym młody mężczyzna odpowie za przęstepstwo. Ponadto przed sądem będzie odpowiadał za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz posiadanie marihuany.
Prowadzący pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mielcu policjanci ustalili również, że pasażer pojazdu - 20-latek z Mielca podejrzany jest o posiadanie i udzielanie osobom trzecim mefedronu. 18-letnia pasażerka usłyszała zarzut posiadania środków odurzających.
Wobec obydwu mężczyzn prokuratura zastosowała środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.
::addons{"type":"alert"}