Fot. KPP Mielec
• Mieleccy policjanci wsparli rodziny ukraińskich uchodźców, które przebywają w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym „Jawor” w Polańczyku.
• Funkcjonariusze razem z pracownikami cywilnymi mieleckiej jednostki zorganizowali zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla kobiet i dzieci, które na terenie naszego województwa schroniły się przed wojną.
• Do działań włączyły się jednostki terenowe podległe Komendzie Powiatowej Policji w Mielcu oraz strażacy ochotnicy z Radomyśla Wielkiego.
Słowa "Pomagamy i chronimy" dawno nie miały tak wielkiego znaczenia, jak w chwili obecnej. Mieleccy policjanci, od początku trwania wojny w Ukrainie, angażują się w różny sposób w pomoc uchodźcom.
- Kilku policjantów z mieleckiej jednostki gości rodziny ukraińskie w swoich domach. Funkcjonariusze pomagają usamodzielnić się obcokrajowcom w naszym kraju, pomagając im w dotarciu do instytucji oraz placówek handlowych, pomagają znaleźć pracę oraz szkołę dla ukraińskich dzieci. Wielu angażuje się w wolontariat oraz zbiórki organizowane na terenie miasta i powiatu - przekazuje Urszula Chmura, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.

W ostatnich dniach policjanci oraz pracownicy mieleckiej komendy przeprowadzili zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla ukraińskich rodzin przebywających w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym "Jawor" w Polańczyku. Czasowy pobyt dla rodzin w Polańczyku, które uciekły przed wojną, umożliwiło Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji. Do organizowanej zbiórki dołączyli się również strażacy ochotnicy z Radomyśla Wielkiego, którzy przekazali rzeczy zebrane przez mieszkańców tamtejszej gminy.
Zebrane przedmioty funkcjonariusze przekazali do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, skąd zostaną przetransportowane bezpośrednio do potrzebujących. Wśród najpotrzebniejszych rzeczy znalazły się odzież, przybory szkolne, artykuły spożywcze, chemiczne, odzież oraz koce i pościel. Wśród zebranych rzeczy nie zabrakło upominków dla dzieci w postaci gier, kolorowanek i maskotek.
