Straż pożarna interweniowała w piątkowy wieczór 17 stycznia w jednym z bloków przy ulicy Biernackiego.
Interwencja, która miała miejsce przed godziną 23:00, dotyczyła pożaru w jednym z lokali. Według relacji mieszkańców bloku, ogień pojawił się na przedpokoju, strawił drzwi wejściowe do mieszkania. Szybka reakcja, akcja strażaków, uchroniła mieszkanie przed dużym pożarem.
Nikomu z lokatorów nic się nie stało. Pogotowie ratunkowe zostało natomiast wezwane do kobiety mieszkającej w sąsiedztwie, która w czasie akcji gaśniczej poczuła się źle. Nie trafiła jednak do szpitala.
Przyczyny pożaru wyjaśniać będzie teraz mielecka policja.
hm
0 0
Wczoraj,tuż przed 23,na skrzyżowaniu Al.Niepodległości-Wyspiańskiego-P.Skargi-dziękuj Bogu,że żyjesz,że nie doszło do tragedii!Uniknąłeś(-łaś) staranowania przez rozpędzony,kilkunastotonowy,ciężki wóz strażacki jadący z wiaduktu w kierunku Placu AK.Ty jechałeś od strony P.Skargi w kierunku Wyspiańskiego.Cudem uniknąłeś śmierci-brakowało może pół metra...widziałem tą sytuację osobiście.Gdyby nie twój manewr na skrzyżowaniu i skręt "pod prąd" w Wyspiańskiego,pewnie byś już nie żył...Ludzie,uważajcie na siebie,patrzcie na drogę,na innych!Skrzyżowanie było w tym czasie zupełnie puste,zero ruchu.I nagle dochodzi do takiej sytuacji.Nie widziałeś,nie słyszałeś sygnałów straży?Przecież słychać ich było już z daleka,z wiaduktu...Udało ci się,miałeś szczęście...Dla jasności-nie pracuję w straży i nie mam z tą służbą styczności.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz