W ostatni piątek w Mielcu odbyło się wyjazdowe posiedzenie Komisji Rolnictwa, Rozwoju Obszarów Wiejskich i Ochrony Środowiska Województwa Podkarpackiego dotyczące bezpieczeństwa powodziowego. Z obecności radnych sejmiku i władz wojewódzkich skorzystali przedstawiciele lokalnych społeczności, by mówić o tutejszych problemach związanych z melioracją.
Czytaj najpierw: Dyskusja nad zabezpieczeniami przed powodzią: „Nadrabiamy zaniedbania sięgające drugiej połowy XX wieku”
Co z polderem? Pozwolenie na budowę na przełomie 2016/2017
Obecnie w miejscowości Boża Wola w powiecie mieleckim trwają prace związane z podnoszeniem wałów – te były zbyt niskie, przy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia powodziowego zatrzymać napływającą wodę. Choć po zakończeniu tych robót ma być bezpieczniej, problem wciąż nie zostanie rozwiązany. Mieszkańcy nie mają wątpliwości, że jeśli prowadzone prace nie zazębią się z następnym etapem – budową tzw. polderu przeciwpowodziowego w Kiełkowie, to zagrożone będą kolejne miejscowości. Woda przelać ma się m.in. przez wrota na Potoku Kiełkowskim.
Powstanie polderu zależy od tego, kiedy zakończy się ocena odziaływania na środowisko. Obecnie prace są na etapie dogrywania rozwiązań projektowych między przyrodnikami a hydrotechnikami. Na Bożej Woli nie sposób pominąć problemu wykupu nieruchomości. Jest tam 12 działek siedliskowych. - Jestem w kontakcie z mieszkańcami i oni nie stawiają jakiegoś oporu, ale uzależniają to od wysokości środków. To jest duża powierzchnia 180 ha, jest tam też dużo cennych działek rolniczych, więc problem będą na pewno wykupy – ocenia jednoznacznie Małgorzata Wajda, p.o dyrektora Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie.
Zdaniem Wajdy jest dzisiaj wątpliwość, czy traktować te tereny jako polder przeciwpowodziowy czy po prostu jako wał, który jest oddalony od koryta Wisłoki. Niemniej pozwolenie na realizację PZMiUW powinien otrzymać na przełomie 2016/2017 roku. – To bezpieczna data – ocenia Wajda.
Największa nerwowość w Trześni
O ile większość problemów melioracyjnych w powiecie mieleckim wyłania się na etapie znacznego zagrożenia powodziowego, o tyle wieś Trześń zagrożona jest podtopieniami praktycznie po każdej większej ulewie. O zajęcie się problemem kanałów Światowiec i Rzeka oraz Potoku Rów apelowali podczas posiedzenia komisji m.in. mieszkańcy Trześni, jak i sam starosta powiatu mieleckiego.
- Parametry Światowca i Rzeki zakładane były około sto lat temu, dzisiaj zlewnia się bardzo zmieniła – to chociażby powstanie Specjalnej Strefy Ekonomicznej, czy postępującej urbanizacji. Powstająca obecnie obwodnica Mielca również ma wpływ na odprowadzanie wody. Każdy większy opad deszczu wystawia mieszkańców Trześni na sytuację niepewności i zagrożenia – mówił Andrzej Chrabąszcz, starosta mielecki. - Trzeba się zastanowić, co można zrobić, aby część czynników wpływających na trudną sytuację Trześni można było rozwiązać – apelował m.in. do Urzędu Marszałkowskiego.
By doraźnie poprawić sytuację starostwo przekazało na rzecz Gminne Spółki Wodnej w Mielcu ponad 12,5 tys. zł na konserwację rowu Światowiec w km 3+320 – 6+320 w miejscowości Trześń gmina Mielec.
Przysiółek Chorzelów-Smyków – konserwacja lada moment
Problem przysiółka Smyków wynika przede wszystkim z niedokończonej przebudowy Kanału Jaślańsko-Chorzelowskiego. Przebudowa tego kanału została zrealizowana na odcinku dwóch kilometrów od lotniska do drogi powiatowej Chorzelów – Trześń, natomiast niedokończona została przebudowa polegająca na poszerzeniu i pogłębieniu drogi powiatowej do ujścia w rzece Babulówce. Problem wynika z faktu, iż przeprowadzone roboty zleciła Specjalna Strefa Ekonomiczna, a nie Podkarpacki Zarząd Melioracji.
Dzisiaj, w sytuacji ulew ten kanał nie jest w stanie przyjąć takiej ilości wody, która spływa z lotniska, ze starego Smykowa, Chorzelowa i z lasu. Powoduje to, że problem nadmiaru wód z lotniska został przesunięty o 2 km i zalany został Chorzelów-Smyków. Powoduje to rozgoryczenie mieszkańców. Ten problem ma zostać jednak rozwiązany już wkrótce, bo Podkarpacki Zarząd Melioracji podpisał umowę na konserwację całego Potoku Jaślańsko-Chorzelowskiego. Prace mają rozpocząć się w najbliższych dniach.
Zbiornik Kąty-Myscowa miałby pomóc w Mielcu?
W dyskusji pojawiły się nawet pytania dotyczące budowy zbiornika Kąty-Myscowa zlokalizowanego w Beskidzie Niskim na obszarze powiatu jasielskiego w województwie podkarpackim. Obszar zbiornika rozciąga się od wsi Kąty w gminie Nowy Żmigród, przez wieś Myscowa, do wsi Polany i Krempna. Zdaniem mieszkańców gminy wiejskiej Mielec zbiornik ten spłycałby wodę na poziomie Dębicy i Mielca. - Roboty te miały ruszyć w 2015 roku. Dzisiaj nie wiadomo jednak, czy do powstania zbiornika faktycznie dojdzie – wyrażali swoje wątpliwości podczas posiedzenia komisji.
- Zbiornik Kąty-Myscowa jest na etapie uzyskania decyzji środowiskowych, które mają zdecydować o samej realizacji – odpowiadała Magdalena Wajda. Okazuje się również, że dzisiaj jest dużo zwolenników budowy tego zbiornika, ponieważ miałby on zatrzymać wodę w górnej części zlewni, a tym samym poprawił sytuację w okolicach Dębicy i Mielca. Zbiornik ma jednak również przeciwników, ponieważ zlokalizowany jest na granicy Magurskiego Parku Narodowego. Jak wiadomo dzisiaj zapewnione jest finansowanie projektowania zbiornika, za wcześnie jednak by mówić o finansowaniu jego realizacji.
Prawo odbiegające od realiów, czyli Unia zakazuje kosić
Kolejnym problemem dotyczącym praktycznie wszystkich gmin powiatu mieleckiego jest niewystarczające wykaszanie cieków głównych. Zdaniem samorządów konieczne jest to przynajmniej dwa razy w roku. O zbawiennych efektach takich prac mówili praktycznie wszyscy. – Nawet kanały i potoki, które są dzisiaj, choć często zbyt wąskie, kiedy odpowiednio wykoszone naprawdę odprowadzają wodę i ograniczają niebezpieczeństwo wynikające z nadmiernych opadów – padało na sali. – Trzeba jednak te działania prowadzić, a dwukrotnie koszenie kanałów jest dzisiaj raczej mrzonką – dodawali przedstawiciele gmin powiatu mieleckiego.
Dodatkowym utrudnieniem w kwestii konserwacji cieków wodnych jest nowe prawo, które zakazuje koszenia do 15 sierpnia. Dopiero od tego czasu można kosić urządzenia melioracji. - Przepisy wprowadzane na poziomie Warszawy zupełnie nie przystają do rzeczywistości – komentowali uczestnicy spotkania. – To kpina, bo koszenie po tym czasie jest przecież jak przysłowiowa „musztarda po obiedzie”. Pierwsze wykaszania niezbędne są już w okolicach maja. Inaczej nie unikniemy problemów wynikających z ogromnych wód czerwcowych i lipcowych – dodawali.
ks
0 0
a moze tak do konca trześni poprawić rowy, pogłebić mostki udrożnić , przejedżcie się i zobaczcie w jakimm stanie są mostki rowy , a nie myślicie co zrobic . Nie ma pieniedzy na to ? a powiem Wam jak zrobic wszyscy którzy mają wyroki dać im do odpracowania , kupić sztychówki i zaraz będą udroznione mostki , pogłebione ,
0 0
W zyciu nie dał złodziejowi czy opryszczkowi siedziec brzuchem do góry w wiezieniu . Dałbym mu od odpracowania godzin , własnie przy takich pracach a duzo ich jest na wsiach czy w miastach prac porządkowych
0 0
Z tymi złodziejami i "opryszczkami"to nie taka prosta sprawa. Trzeba ich przetransportować, dać im sprzęt, zabezpieczyć żeby nie spier., dać jeść bo głodny to nie narobi, potem odtransportować, kupa ludzi do pilnowania itp. to są koszta... Gdyby się to opłacało to by chyba już tak robili. A inna sprawa to ta diabelska trawa co blokuje rowy. Naprawdę myślicie, że kępy trawy są w stanie zatrzymać wodę? To takie pier.... Myślicie, że jak wykosimy rowy to nie będzie podtopień? Przecież 90% ludzi co nad tym ostatnio debatowali nie ma zielonego pojęcia o hydrologii i gospodarowaniu wodą. Jak oni mogą w ogóle wypowiadać się na takie tematy.
0 0
masz rację to moze i osoby ktore mają w zawieszeniu najlepiej tacy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.mielec.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz