Orientacyjny plan terenu przy ul. Partyzantów, na którym miałby powstać parking.
Od jakiegoś czasu trwają działania administracyjne związane z możliwością przeprowadzenia inwestycji przy ul. Partyzantów w Mielcu - na działce pomiędzy zjazdem na Stawy Cyranowskie a restauracją i zakładem firmy BURY.
Jak udało nam się dowiedzieć, inicjatorem takiej inwestycji są przedstawiciele samego zakładu, których pracownicy borykają się z problemem braku miejsc parkingowych. Ten z kolei przekłada się na zwiększony ruch w godzinach szczytu, problemy komunikacyjne, negatywnie wpływa też na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Intencją budowy zupełnie nowego parkingu przy ul. Partyzantów jest rozwiązanie wszystkich tych problemów. A jednak przeprowadzenie takiej inwestycji nie jest oczywiste.
Właścicielem działki, na której firma chciałaby wybudować parking jest samorząd Powiatu Mieleckiego, a konkretnie Powiatowy Zarząd Dróg - jak się bowiem okazuje - teren jest zaliczony dla pasa drogowego ul. Partyzantów. Dzisiaj na tym obszarze znajdują się drzewa, przebiega też lokalny potok. Budowa parkingu wiązałaby się przede wszystkim z wycinką drzew, ale i koniecznością przykrycia cieku wodnego.
I właśnie w tym zakresie toczą się postępowania środowiskowe. W ostatnich tygodniach szereg drzew przy jezdni zostało oznakowane jako przeznaczone do wycinki. Spora ich część wymaga też wycinki ze względu na działalność bobrów. Teren ten wymaga prac porządkowych - niezależnie od ostatecznej decyzji o budowie parkingu.
Innym ważnym aspektem budowy parkingu jest jego dostępność. Jak udało nam się dowiedzieć, zamysł przedstawicieli firmy BURY miałby wskazywać na dzierżawę tego terenu i wykonanie zamkniętego parkingu wyłącznie dla pracowników firmy.
Samorządowcy mają jednak co do tego wątpliwości - chcieliby, żeby parking był ogólnodostępny chociażby w weekendy, kiedy potrzeby firmy nie są tak duże, a parking mógłby być wykorzystywany np. przez odwiedzających Stawy Cyranowskie czy działkowców. Takie rozwiazanie miałoby satysfakcjonować obie strony. Technicznie byłoby to też możliwe przy użyciu szlabanu, do którego dostęp mieliby pracownicy, a który na weekendy byłby podnoszony.
Ostatnim wątkiem tej sprawy jest kwestia komunikacji. Działka, na terenie której miałby powstać parking nie jest dzisiaj w żaden sposób skomunikowana z terenami zakładu BURY. To wiązałoby się więc z koniecznością budowy chodnika od parkingu, przez teren na wysokości restauracji, aż do samego zakładu. To generuje kolejne formalności i zgody właścicieli terenu. Wpłynęłoby też na organizację ruchu w tym obszarze.
Dzisiaj decyzji o budowie parkingu nie ma. Trwają jednak postępowania administracyjne, które miałyby dać taką możliwość. Jeśli z prawnego punktu widzenia nie będzie ku temu przeszkód, pozostanie kwestia porozumienia co do samej inwestycji i jej wykorzystywania - pomiędzy przedstawicielami firmy a samorządem Powiatu Mieleckiego.
Kacper Strykowski