Zdjęcie ilustracyjne
Podczas lutowej sesji rady miejskiej radny Jakub Blicharczyk wywołał temat toru saneczkowego na Górce Cyranowskiej. - Rozpoczynają się ferie, mieszkańcy będą mogli korzystać z lodowiska, ale mamy w naszych zasobach miejskich tor saneczkowy. Na spotkaniu z mieszkańcami rozmawialiśmy o możliwość podłącza wody i armatek sztucznego naśnieżania, by dzieci mogły korzystać z tego miejsca - mówił. - Miasto nie ma tam źródła zasilania wody, ale obok jest Powiatowy Urząd Pracy, więc może dałoby się podjąć rozmowy. Oczywiście, jeśli to wszystko jest w granicach rozsądnych środków finansowych.
Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca, przyznał, że prace nad uruchomieniem toru saneczkowego już się rozpoczęły. - Od samego początku mamy taki pomysł, by zrealizować niewielkie naśnieżanie tego istniejącego stoku saneczkowego na Górce Cyranowskiej - odpowiadał. - W tym sezonie zimowym się do nie wydarzy z uwagi na to, że naśnieżanie sztuczne to nie jest łatwy temat. Rozeznaliśmy dostępność armatek, moglibyśmy je praktycznie nieodpłatnie wypożyczyć z innego samorządu - i to jest dobra informacja.
- Trudniejszy jest właśnie ten przyłącz wodociągowy, który musi być o odpowiednich parametrach ciśnienia, przewyższających te z sieci dostępnej w najbliższej okolicy. Z MPGK musimy wypracować takie rozwiązanie, żebyśmy mogli to ciśnienie z miejskiej sieci wodociągowej w tamto miejsce podprowadzić - informował Krzysztof Szostak. - Do tego trzeba przewidzieć hydrofornię, która będzie podbijać ciśnienie, trzeba tam zrobić sterownię. Nie jest to mała rzecz.
Miasto chce w najbliższym czasie poprawić stan techniczny toru. - Jeśli będziemy mieli jakieś oszczędności, to chcemy ten tor doprowadzić do stanu, gdzie nie będzie groził niczym niebezpiecznym - dodawał. - Pamiętajmy, że sztuczny śnieg można produkować w temperaturze od 1 do -2 stopni. Są tu różne aspekty techniczne, które najpierw trzeba przewidzieć, żeby bez sensu nie brnąć w koszty.
- To inicjatywa wpisująca się w uatrakcyjnienie okresu zimowego, stąd w pierwszej kolejności pochyliliśmy się najpierw nad lodowiskiem, by było bardziej atrakcyjne i tak się stało. Ten tor jest drugi w kolejce - podkreślał Szostak.
Redakcja hej.mielec.pl [email protected]