Zamknij
REKLAMA

Podkarpacie - mieszkańcy: w kilkanaście minut woda zabrała nam wszystko

08:59, 28.06.2020 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

W piątek po południu nad częścią woj. podkarpackiego przeszły gwałtowne ulewy. Najtrudniejsza sytuacja była w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. Ewakuowano około 400 osób. Woda zalała drogi, domy, budynki gospodarcze, szkoły, strażnice OSP i studnie.

- Wydawało nam się, że to wszystko trwa kilka godzin, ale tak naprawdę woda przyszła w kilkanaście minut i zabrała nam wszystko -  mówią mieszkańcy miejscowości Przedmieście Dubienieckie, gdzie w piątek wylała niewielka Drohobyczka.

W sobotę w powiecie przeworskim, w miejscach, gdzie wylała niewielka zwykle Drohobyczka widać było podmyte i wyrwane z korzeniami drzewa, uszkodzone drogi i zalane gospodarstwa. Przy okolicznych sklepach i niektórych budynkach leżały worki z piaskiem.

Mieszkańcy niewielkiej miejscowości Przedmieścia Dubienieckie, w pobliżu Przeworska, gdzie w piątek przeszła fala powodziowa, mówili, że w kilkanaście minut pod wodą znalazło się dosłownie wszystko.

- Wczoraj w tym miejscu nie było widać podwórka, drogi, niczego. Była tylko woda - opowiadał w sobotę wieczorem jeden z mieszkańców Przedmieść Dubienieckich. - Razem ze strażakami układaliśmy worki z piaskiem, próbowaliśmy poprzenosić niektóre rzeczy z parteru na pierwsze piętro, ale nie było na to czasu. Woda przyszła w kilkanaście minut i zabrała nam wszystko - dodał.

Według niego na zewnątrz woda w niektórych miejscach sięgała 70 cm, a wewnątrz domów ok. 15 cm. W gospodarstwach położonych niżej woda wdarła się do budynków i zostawiła na ścianach ślady na wysokości ok. 2 metrów.

- Woda wdarła się tu przez zamknięte drzwi, powywracała wszystko, zalała motocykle - opowiadali mieszkańcy, pokazując swoje garaże. Jak zaznaczyli, ostatnio taka sytuacja zdarzyła się 30 lat temu.

- Latem ta rzeczka ma 30 cm szerokości, bez trudu można ją przeskoczyć - pokazywał na płynącą w pobliżu zabudowań Drohobyczkę jeden z mężczyzn.

Dodał, że trudno jeszcze oszacować straty, ale już wiadomo, że będą one duże. - Udajemy, że wszystko jest w porządku, ale tak nie jest. Na razie sprzątamy, bo jakoś trzeba żyć. Przyjechała rodzina. Mama, jedna siostra, druga siostra i pomagają jak mogą - powiedział.

O nawałnicy opowiedziała PAP także mieszkanka pobliskiej Śliwnicy. - Mieszkam na górce i to na wysokiej górce, a i tak zalało moją piwnicę i dom. Woda spłynęła z góry nad moim domem, naniosła tyle mułu pod dom, że było go do kolan - powiedziała. - To całe błoto szuflowałam do wiader - opowiadała.

Kobieta zaznaczyła, że woda, która przeszła przez jej wieś, pozrywała drogi i zalała domy. Wspominała także chwile, gdy woda spływała do jej domu. - To było takie uderzenie, jakby koniec świata był, taki głośny szum rzek. Strach ogarniał człowieka, jak szła ta burza - mówiła PAP zmęczona nawałnicą kobieta.

W sobotę do wieczora strażacy interweniowali na Podkarpaciu 688 razy. Jak podał PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski, tylko od godz. 19.00 w wyniku nawałnic w powiecie jasielskim zanotowano 150 akcji strażackich. Do ewakuacji osób z zalanych obszarów zadysponowano tam dwa śmigłowce z policji i Straży Granicznej.

IMGW w niedzielę w nocy utrzymał alert hydrologiczny trzeciego stopnia dla woj. podkarpackiego i dla kilku południowych powiatów Lubelszczyzny.

Jak wyjaśnia IMGW, w związku z już występującymi i prognozowanymi opadami deszczu o charakterze burzowym w dorzeczach Wisłoki, Wisłoka i Sanu - ale również w dorzeczach niekontrolowanych i zurbanizowanych - spodziewane są wzrosty poziomu wody do strefy stanów wysokich. Lokalnie możliwe jest ponowne przekroczenie stanów ostrzegawczych i alarmowych.

Przy ostrzeżeniu trzeciego stopnia, spodziewane są zjawiska meteorologiczne mogące powodować bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof oraz zagrożenie życia. Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza, że należy spodziewać się warunków sprzyjających wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.

Autorzy: Marcin Chomiuk, Marcin Kucharzewski

mchom/ mark/ joz/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.).

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA