Zamknij
REKLAMA

Ruch a rozwój psychiczny

14:25, 29.05.2020 | A.W.

„W zdrowym ciele, zdrowy duch” - mówi stare polskie porzekadło, a współczesna nauka przytakuje grzecznie prawdom przekazywanym od dawien dawna przez prostych ludzi. Zdobywamy coraz większą wiedzę na temat człowieka i jego rozwoju, a jednak im bardziej zagłębiamy się w temat tym bardziej dostrzegamy, że człowiek jest integralną istotą i sztywne rozgraniczenie sfery psychicznej i fizycznej jest praktycznie niemożliwe. 

Jeżeli miałeś okazję uczęszczać na zajęcia do logopedy z dzieckiem, mogłeś poczuć pewien dysonans, gdy poza ćwiczeniami „z mówienia” specjalistka dużo mówiła o jeździe na rowerze albo prosiła o wykonywanie w domu klasycznych kolorowanek. Tymczasem samo mówienie jest bardzo złożoną czynnością i wymaga ono korzystania z wielu funkcji mózgu w tym funkcji motorycznych. Mózg musi być gotowy na to, żeby dziecko mogło posługiwać się efektywnie mową, musi wzmocnić wiele połączeń nerwowych, z których będzie potem korzystał podczas mówienia. Gotowość tą pomogą mu osiągnąć wspomniane ćwiczenia precyzyjnych ruchów dłoni czy motoryki dużej.

Podobnie jak z mową tak i z innymi funkcjami intelektualnymi. Człowiek to jedno. Ruch bez wątpienia wpływa na rozwój ośrodków nerwowych. Wzmacnia się wiele połączeń nerwowych, tworzą się nowe. Mówiąc bardzo ogólnikowo: ćwicząc mięśnie ćwiczysz też mózg.

Ruch jest szczególnie ważny w pierwszych latach życia człowieka. Nie bez powodu opisując maluszka w gabinecie psychologicznym mówimy o rozwoju psychoruchowym. Każda nowa umiejętność, którą nabywa dziecko służy rozwoju wyższych funkcji zarówno motorycznych jak i intelektualnych. Weźmy „na tapetę” umiejętność chwytania przedmiotu. Od strony motorycznej samo chwytanie umożliwi starszemu dziecku przenoszenie przedmiotów, posługiwanie się narzędziami, pisanie, wykonywanie różnego rodzaju prac itp. Ale to tylko część tego, co niesie za sobą ta umiejętność.

Dziecko chwyta i czuje, poznaje, zdobywa prawdziwą wiedzę! I to w takiej ilości, której potem nie będzie w stanie zdobyć z żadnej mądrej książki. Dowiaduje się, co to znaczy coś trzymać, co to znaczy puścić, co się dzieje z przedmiotem, gdy złapie się go mocniej albo delikatniej, co to znaczy miękki, twardy, ciepły… i można tak wymieniać i wymieniać. Ruch to doświadczenie-baza. Dziecko musi dostawać bodźce z zewnątrz, musi coś poczuć, żeby móc to przetwarzać, gromadzić w postaci wiedzy i wykorzystywać potem do własnych analiz i interpretacji. Przecież praw fizyki, których dziecko będzie uczyć się w klasie szóstej doświadcza na co dzień od momentu narodzin. Bez wielu doświadczeń płynących z ciała i ruchu nigdy nie nabędzie podstaw do tego, by zrozumieć na poziomie intelektualnym wiele przekazywanych mu informacji.  

Ruch to też precyzja, koordynacja. Wiele ćwiczeń ruchowych wymaga od dziecka dużego zaangażowania funkcji poznawczych – uwaga, pamięć, myślenie. Jeżeli twoje dziecko nie przepada za grami typu memory czy łamigłówkami z książeczek nie oznacza to, że jego rozwój intelektualny jest w jakiś sposób zaniedbany, że mózg nie otrzyma właściwej stymulacji. Z codziennych zabaw ruchowych, sprawdzaniu siebie i swoich możliwości fizycznych, przekraczaniu granic, otwieraniu się na nowe doświadczenia płynie wiele korzyści dla rozwoju układu nerwowego i poszczególnych struktur nerwowych.

Z doświadczenia ruchu płynie też bardzo ważna umiejętność panowania nad sobą. Gdy w gabinetach uczymy dzieci i dorosłych samoregulacji emocjonalnej dużą wagę przypisujemy do umiejętności rozpoznawania fizycznych objawów stresu czy złości. Człowiek, który panuje nad własnym ciałem, rozumie jego funkcjonowanie, zna jego możliwości lepiej radzi sobie z emocjami. Wiele współczesnych technik terapeutycznych opartych jest na pracy z ciałem. 

Jest jeszcze jedna bardzo ważna sfera, której nie mogę pominąć opisując wpływ ruchu na rozwój psychiczny dziecka. Mowa o poczuciu własnej wartości. To bardzo złożone pojęcie i bardzo możliwe, że każdy z nas rozumie je trochę inaczej. Niemniej jednak, określając bardzo skrótowo, nam jako rodzicom zależy na tym, żeby dziecko i razem z nim ten dorosły, który z niego wyrośnie, po prostu siebie lubił, czuł się dobrze sam ze sobą. Jedną z podstaw tych uczuć jest poczucie kompetencji – ja mogę, ja potrafię. Pierwsze tego typu doświadczenia dziecko czerpie z ciała. Doświadczenia, a nie interpretacje dorosłych w pochwałach czy naganach. Chodzi doświadczenie: Ja zdobyłem to drzewo, Ja przeszedłem po tej niedozwolonej stronie drabinki. Nawet jeżeli dorosły zaburzy trochę ten proces budowania pewności siebie „taki duży, a takie głupie pomysły…” itp. gratyfikacja na poziomie neurobiologicznym – w postaci wyrzutów adrenaliny, endorfin itp. jest gwarantowana. Mózg dostaje nagrodę, a pewność siebie i poczucie sprawczości wzmacnia się dodając dziecku odwagi w przyszłości.

Zachęcajmy nasze dzieciaki do ruchu. Wiele zajęć pozalekcyjnych jest w obecnym czasie odwołanych, dlatego wspierajmy inicjatywy wspólnej gry w piłkę czy po prostu ruchu na świeżym powietrzu. Wiele gier i zabaw pozwala zachować bezpieczny dystans a jednocześnie umożliwia rozwój przez ruch. Zachęcamy do wzięcia udziału w akcji organizowanej przez Fundację EDU w Mielcu. Dzieci w wieku do 4 - 6 lat i 7 - 12 lat mogą uczestniczyć w ogólnorozwojowych zajęcia sportowych BAW SIĘ I ĆWICZ!

Pierwsze spotkanie 4 czerwca czwartek - godz. 18, tereny sportowe na Os. Lotników (za kościołem). Zajęcia poprowadzą trenerzy, liczba miejsc ograniczona, zapisy konieczne - tylko przez telefon 880 087 377. To wspaniała inicjatywa, bo ruch rozwija nie tylko mięśnie. Z radością informujemy, że Pracownia Psychologiczna Relacja objęła nad tymi zajęciami patronat.

Artykuł napisany przez psycholog specjalizującą się w pracy z dziećmi Annę Wragę

Pracownia Psychologiczna Relacja
www.pprelacja.pl

(Materiał partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA