Zdjęcie ilustracyjne.
Dąbrowa Tarnowska, Staszów, Kolbuszowa, a ostatnio Nisko - to miejsca, gdzie oddziały położnicze już nie funkcjonują. W obliczu tych problemów, szpital w Mielcu staje się najbliższym miejscem planowania porodów dla wielu przyszłych rodziców z regionu.
- Wyszliśmy z założenia, że jesteśmy na tyle dużym powiatem i na tyle dużym szpitalem, że jeżeli wokół porodówki się zamykają to chcielibyśmy tę ofertę dla przyszłych rodziców dać jak najlepszą i działać jak najlepiej jakościowo - mówi w rozmowie z hej.mielec.pl Paweł Pazdan, dyrektor mieleckiego szpitala.
- Postawiliśmy na jakość, rozbudowę i modernizację - podkreśla.
- Informowaliśmy, że nasz trakt porodowy wygląda teraz zupełnie inaczej, jest naprawdę nowocześnie wyposażony, jest przyjazny. Poprawiliśmy komfort pacjentek, ale i całych rodzin, bo dzisiaj porody rodzinne staja się standardem - mówi dyrektor mieleckiego szpitala.
- Wprowadziliśmy procedury rodzenia bez bólu, a więc łagodzenia wszystkich kwestii bólowych związanych z porodem. Bardzo prężnie działa nasza szkoła rodzenia, która pozwala rodzicom dobrze się przygotować i poznać oddział ginekologiczno-położniczy - wymienia dalej Paweł Pazdan.
Dodaje też, że szpital „stawia na rozwój kadry, szkolenia zarówno pań położnych, jak i lekarzy”.
- Dzisiaj naprawdę nie mamy się czego wstydzić i coraz więcej słyszymy głosów dotyczących poprawy jakości obsługi, możliwości i warunki rodzenia. Coraz więcej pozytywnych informacji - przyznaje.
Pazdan przyznaje też, że już dzisiaj widać „duży ruch jeśli chodzi o województwo świętokrzyskie, powiat staszowski”. - To dobrze, że zdobywamy to zaufanie. Mamy naprawdę bardzo ciekawą ofertę dla przyszłych rodziców, dlatego wszystkich zapraszamy - dodaje.
::news{"type":"see-also","item":"103617"}
::news{"type":"see-also","item":"106439"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/jxGQK0EYpDw"}
Kacper Strykowski