Zamknij
REKLAMA

Mielczanie, którzy walczyli o odzyskanie niepodległości - nowa wystawa w Pałacyku Oborskich

23:10, 09.10.2018 | K.S.
REKLAMA
Skomentuj

Za nami otwarcie wystawy „Nasi Rycerze Wolności” w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Jakie eksponaty wystawiono?

Muzeum Regionalne w Mielcu przygotowało w sumie trzy wystawy – ta zaprezentowana we wtorek jest pierwszą. W planie są jeszcze dwie: w Jaderówce i w plenerze. – Wszystko dla uczczenia tego wielkiego jubileuszu, chyba największego, jaki przyjdzie nam obchodzić w naszej ojczyźnie – mówi Jerzy Skrzypczak, dyrektor Muzeum Regionalnego w Mielcu.

Wystawa „Nasi Rycerze Wolności” ma na celu unaocznić zwiedzającym wkład mielczan w dzieło odzyskania niepodległości. Większość zbiorów to eksponaty należące do mieleckiego muzeum, nieco udało się pożyczyć z muzeum jasielskiego czy od kolekcjonerów prywatnych.

- Niewątpliwe najcenniejszym eksponatem jest cały zestaw mundurowy po poruczniku Franciszku Dubielu. To, co kiedyś rodzina przekazała plus także jego pamiętnik pisany w okresie walk i całej epopei legionowej – mówi Jerzy Skrzypczak, dyrektor Muzeum Regionalnego w Mielcu.

– Próbowaliśmy odtworzyć także fragment umocnień okopu, jakie budowali legioniści w okresie I wojny światowej wzorując się na jednym ze zdjęć, które było w albumie właśnie po por. Dubielu – mówi Skrzypczak.

Ostatnią salę wystawienniczą poświęcono bezpośrednio „rycerzom wolności”. – To są legioniści, Hallerczycy z Błękitnej Armii, Toporczycy, którzy służyli w korpusach polskich w Rosji i Peowiacy – ci najmłodsi, którzy ze względu na wiek nie trafili w wojskowe szeregi, ale którzy konspirując na miejscu również przyczynili się w pierwszych dniach listopadowych do wyswobodzenia Mielca spod okupacji austriackiej – powiedział dyrektor muzeum otwierając wystawę.

Wystawa „Nasi Rycerze Wolności” dostępna będzie w Pałacyku Oborskich do 1 grudnia br.

(K.S.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

jusbjusb

1 0

Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Kunert (ps. Chruściel) twórca AK działający zbrojnie na naszych ziemiach nie wspomina nic o Mielcu. Działania polityczno-wojenne toczyły się Jasło, Dębica,Tarnów, Dęba, a tu nie. Obozy szkoleniowe w Krynicy, Zakopanym i na Czechach. Może to była inna wojna, a może dokumenty i zdjęcia zrobiono przy Placu Kwiatkosia CK-dezerterzy. Bo jak to mogło być, że pewien lokalny bohater narodowy pan X, przez komisję krakowską został zweryfikowany jako bandzior poszukiwany równocześnie przez Polaków, Niemców i Rosjan za mordy, rozboje i gwałty na miejscowej ludności. I na koniec pytanie, jakie mundury nosiły owe legiony ? - czy nie czarne przypadkiem. 00:18, 16.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone