Zamknij
REKLAMA

Mistrz Polski we wtorek w Mielcu. SPR Stal gra z VIVE

12:15, 18.03.2019 | M.B
REKLAMA
Skomentuj

Po niedzielnym zwycięstwie nad Arką Gdynia podopieczni Michała Przybylskiego i Marcina Basiaka nie będą mięli zbyt wiele czasu na odpoczynek. Mielczanie z trójmiasta wrócili w poniedziałek nad ranem, a już we wtorek na własnym parkiecie podejmą Mistrza Polski – PGE VIVE Kielce.

Piłka ręczna, PGNiG Superliga
SPR Stal Mielec – PGE VIVE Kielce

Wtorek 19 marca, godz. 20:00
hala sportowa przy ulicy Grunwaldzkiej 7

O klasie kielczan nikogo nie trzeba przekonywać, gdyż VIVE to niekwestionowanie najlepsza drużyna w kraju i jedna z najlepszych na świecie. Dobitnie świadczy o tym fakt, że gdyby nie remis w regulaminowym czasie podczas ostatniej „Świętej Wojny” z Orlen Wisłą Płock, to VIVE w Mielcu stanęłoby przed szansą odniesienia trzysetnego zwycięstwa z rzędu w lidze.

W ostatnich miesiącach podopieczni Talanta Dujszebajewa borykają się jednak z licznymi problemami zdrowotnymi, w związku z czym PGE VIVE do Mielca przyjedzie prawdopodobnie bez Michała Jureckiego, Alexa Dujszebajewa, Krzysztofa Lijewskiego i Daniego Dujszebajewa, co sprawia, że trener kielczan będzie miał do dyspozycji tylko czterech nominalnych rozgrywających.

Stal mimo że w ligowej tabeli znajduje się na drugim biegunie, to w tym sezonie zdołała już pokazać, że mecz z VIVE nie jest tylko obowiązkiem, który trzeba wypełnić, lecz meczem jak każdy inny. „Czeczeńcy” podczas spotkania w Hali Legionów w ramach pierwszej rundy PGNiG Superligi udowodnili, że z utytułowanym rywalem można toczyć wyrównaną walkę. Mielczanom sił na nią wystarczyło przez 50 minut, kiedy to na tablicy wyników widniał remis. Ostatecznie sensacji jednak nie było, gdyż gospodarze zwyciężyli 35:28 wrzucając wyższy bieg w samej końcówce, lecz „Biało-Niebiescy” po tym spotkaniu usłyszeli w swoim kierunku wiele pochwał.

– Mimo że jesteśmy na drugim końcu tabeli, to sport jest tylko sportem i czasami zdarzają się rzeczy, że słabsza drużyna wygrywa – powiedział nam w przedmeczowym wywiadzie Piotr Krępa, co pokazuje, że mielczanie we wtorek będą chcieli podnieść rękawice, bo jak skwitował nasz obrotowy – taki mecz do świetna okazja aby się pokazać i zarazem przekonać ile brakuje nam do najwyższego poziomu.

Faworyt we wtorek może być tylko jeden, i co do tego nie ma żadnych wątpliwości, lecz miejmy nadzieję, że „Czeczeńcy” po raz drugi w tym sezonie dadzą swoim kibicom podczas meczu z PGE VIVE Kielce powody do zadowolenia.

(M.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

StatystykStatystyk

0 0

Proponuję zapoznać się ze stanem faktycznym. Nie trzysetne zwycięstwo z rzędu, a setne i nie w regulaminowym czasie gry, tylko w ogóle. Dwa lata temu Vive po dogrywce wygrało z Azotami, a od tego czasu nie rozegrali trzystu, ani stu meczów w Superlidze. Po co fałszować prawdę? Wystarczy to policzyć. 11:14, 19.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mickmick

0 0

jaka hala sportowa?sala gimnastyczna chyba bo roznica jest miedzy hala a sala 15:47, 19.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone