Zamknij
REKLAMA

Gwardia pokonała SPR Stal po emocjonującym meczu

21:17, 10.03.2019 | P.C
REKLAMA
Skomentuj

W 21 serii PGNiG Superligi Gwardia Opole pokonała coraz lepiej spisującą się SPR Stal Mielec 33:31. Choć w 50. minucie gospodarze mieli siedem bramek przewagi, to nie uniknęli nerwowej końcówki, gdyż goście doszli na bramkę.

Piłka ręczna, PGNiG Superliga mężczyzn
KPR Gwardia Opole – SPR Stal Mielec 33-31 (15-13)

Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak, Zarzycki 1, Łangowski 8, Klimków, Tarcijonas 1, Zieniewicz 4, Jankowski 6, Zadura 3, Kawka 1, Mauer 5, Milewski 2, Morawski 2.
Stal: Wiśniewski, Andelić, Witkowski – Wilk 6, Krępa 3, Wypych, Mochocki 1, Sarajlić 2, Grzegorek, Dutka 6, Kowalczyk 4, Krupa 2, Rutkowski 7.

Sędziowali: Filip Fahner i Łukasz Kubis (Głogów).
Kary: Gwardia 8 minut – Stal 2 minuty.
Widzów: 1700.

W pierwszej połowie miejscowych, a zwłaszcza skrzydłowych „wyleczył” broniący bardzo dobrze Wiśniewski. Jego ofiarami padali kolejno Milewski, Lemaniak i Mauer, a Stal miała inicjatywę. Druga próba Milewskiego dała jednak remis, a po paradach obu bramkarzy przełamał strzelecką niemoc Zieniewicz i Gwardia prowadziła 4:3. Za chwilę goście faulowali w ataku i Zieniewicz podwyższył na 5:3.

Opolanie nie opanowali jednak sytuacji, kolejne skuteczne interwencje zanotował Wiśniewski (obronił rzuty Zadury oraz Mauera) i „Czeczeńcy” po serii czterech bramek z rzędu wygrywali 7:5 - po bramkach Rutkowskiego i Krępy. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Tym razem Łangowski z Zadurą znaleźli receptę na bramkarza Stali, a po kontrze Mauera Gwardia znów była na prowadzeniu (8:7).

Po stracie Łangowskiego i przy grze miejscowych w osłabieniu przez 4 minuty znów wszystko się odwróciło o 180 stopni. Zadura trafił w słupek, a piłkę do siatki posłał Sarajlić i siódemka z Mielca wygrywała 12:10 (24 minuta). I znów nastąpiła kolejna już zmiana ról. Końcówka pierwszej części należała do gospodarzy. Pomyłkę rzutową Sarajlicia i paradę Zembrzyckiego wykorzystali Jankowski oraz Łangowski i zrobiło się 15:13.

Po przerwie gwardziści kontynuowali dobrą grę. Po przechwycie kontrę skończył Jankowski, Mauer trafił na raty, kolejny przechwyt zamienił na bramkę Jankowski, a po ofiarnej interwencji Milewskiego trafił Morawski. W 36 minucie było już 20:14. Kiedy kolejny raz górą był Zembrzycki Milewski podwyższył na 24:17, a Kawka na 25:17. Zablokowany rzut Kowalczyka zamienił na skuteczną kontrę Zarzycki i w 50 minucie było 29:22.

Wydawało się, że jest po meczu, ale nie dla Stali. Dwa błędy popełnił Łangowski, gwardziści stracili piłkę w ataku i Dudka trafił na 31:27. Niemoc opolan przełamał co prawda Zieniewicz (32:28), ale tylko na moment. Za chwilę kontrę skończył bowiem Mochocki, Witkowski zatrzymał Zarzyckiego, a Dudka doprowadził do stanu 32:31. Do ostatniej syreny zostało tylko 20 sekund. Opolanie po czasie zorganizowali decydującą akcję. Obrońcy uciekł Zieniewicz i z koła ustalił wynik na 33:31.

 

(P.C)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

Sylwia G.Sylwia G.

0 2

Jak śpiewa pewna Sylwia "cieszmy się z małych rzeczy" 12:38, 11.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone