Zamknij
REKLAMA

Cierpiąca sarna leżała na środku ulicy Wolności. Widok był przykry

01:04, 07.02.2019 | P.C
REKLAMA
Skomentuj

- Na ulicy Wolności leży sarna. Jest ranna - poinformował hej.mielec.pl we wtorkowe popołudnie jeden z czytelników. Zwierzę leżało pomiędzy pasami ruchu i bardzo cierpiało.

Sarna dostała się między samochody około 17:00, gdy na ulicy Wolności ruch był bardzo duży. Wbiegła na jezdnię między ulicą Nową a zjazdem do Galerii Navigator. Być może została potrącona przez samochód.

Pierwsi kierowcy, którzy zauważyli zwierzę szybko zawiadomili policję. Na miejsce pojechał patrol policji, dołączyła też straż miejska.

Służby starały się by zwierzę wróciło do zdrowia. Zgodnie z procedurami sarna została przekazana pod opiekę weterynarza. Prawdopodobnie nie odniosła obrażeń, a przykry widok trzęsącego się zwierzęcia to efekt silnego stresu i strachu po tym gdy trafiła między ludzi.

[ALERT]1549497715457[/ALERT]

 

(P.C)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

DezerterDezerter

7 39

Taka reakcja katoli. Nie miała gwoździ wbitych to nie cierpiała. 06:26, 07.02.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

Pablo.onePablo.one

22 1

Niesamowicie silna jest Twoja nienawiść.. 06:41, 07.02.2019


................

5 1

dezerter ty to juz z tej nienawisci to nawet wlasna glowa walisz w sciane 11:02, 07.02.2019


polopolo

0 0

gdzie byles trzeba bylo jej pomuc poganinie a nie wypisywac teraz brednie, 07:21, 10.02.2019


adnrzejadnrzej

10 3

fajne zwierzątko, zagubiło się 06:36, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

arni_80arni_80

6 3

Widzieliśmy to uderzenie. Sarna wbiegła od strony Galerii prosto w samochód. Trzasnęła w bok. Mężczyzna zatrzymał się przed pasami, uszkodziła mu boczne drzwi od kierowcy, uderzyła z taką siłą, że je wgniotła. Widok nie był przyjemny, trzęsło ją i głowę podnosiła do góry. 07:21, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

stawstaw

4 6

przejscie zle oznakowane nie dajcie mandatu gadzinie 07:51, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Anonim@07022019[email protected]

38 0

W większości opis zdarzenia nie jest zgodny z prawdą. Byłem tam osobiście i podszedłem do strażników miejskich, żeby zaczerpnęli pomocy u pobliskiego weterynarza mającego gabinet 200 m od miejsca wypadku. Służby nie starały się w ogóle pomóc zwierzęciu. Sarna cierpiała, oddychała bardzo głęboko, próbowała wstać, z głowy, którą co chwilę ocierała się o leżący piasek lała się jej krew. Czy krew nie jest skutkiem odniesienia obrażeń? Nawet na zdjęciu ją widać. Uważam, że takie patrzenie na to jest bestialskim okrucieństwem. Nie obeszło się oczywiście bez nieprzyjemnych komentarzy ze strony Strażników Miejskich. Chciałbym zaznaczyć, że sarna przez około godzinę cierpiała bez żadnej pomocy, a co potem się działo to już nie wiem. W każdym razie nie była to ZADOWALAJĄCA -w mojej opinii- pomoc ze stron służb miasta. 08:46, 07.02.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

JacekJacek

19 0

Potwierdzam to co kolega opisał wyżej . A osoba pisząca artykuł powinna sie wstydzić pisząc takie głupoty - "Służby starały się by zwierzę wróciło do zdrowia" . Ujmując to prostymi słowami - Służby które przyjechały na miejsce miały wy.....ne na zaistniałą sytuacje 10:02, 07.02.2019


evievi

11 0

Potwierdzam, zero empatii dla biednego zwierzęcia 11:47, 07.02.2019


kazkaz

0 2

ważne w końcu że ktoś pomógł. coraz więcej będzie takich zdarzeń skoro ludziska pchają się na dawne tereny zamieszkałe przez innych mieszkańców.... np Świnoujście, Warszawa itp, tam biegają normalnie dziki... 14:18, 08.02.2019


..................

4 1

no bo jak sluzby niemogli dac mandatu to czym sie mieli przejmowac nie oni cierpieli 10:28, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SwoujSwouj

3 2

Tam potrzebne jest rondo sa wypadki 11:01, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mielczanin123456Mielczanin123456

0 1

Czy ktoś zna zakończenie historii? 11:18, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KtośKtoś

3 1

Normalnie 2 dni po zdarzeniu informacja się pojawiła. Hej ma super tempo i ten redaktor P.C... 11:30, 07.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mielczanka Mielczanka

14 2

Cała ta opowieść to NIE prawda, bam na miejscu. Sarna cierpiała ogromnie. Chciałam na własny koszt opłacić weterynarza w celu pomocy ale nie mogłam bo najważniejsze są NAJPIERW protokoły, rozmawiałam z policjantem, wogole go to nie ruszało. Cytuję, w dupie to mam, za 10 miesiecy idę na emeryturę i nie będę już pracował w tej poronionej instytucji'', bardzo inteligentne podejście Pana który reprezentuje Państwo... Zapytałam dlaczego tak długo (ok. godziny od zdarzenia) nie pomagać ie jej, usłyszałam :,, co ma niby zrobić zabrać ja cała we krwi do bagażnika wsadzic, czy Pani chce ją wziąsc' ' itd można y opowiadać. Więc proszę takich głupot nie pisać jak to służby zawsze POMAGAJĄ bo zawsze wygląda to totalnie inaczej!!!! 21:26, 07.02.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

babazewsibabazewsi

3 0

Brak słów.... ja rozumiem, że to nie człowiek - ale nie musi tyle cierpieć w takiej sytuacji... Najgorsze, że są chętni by pomóc - ale od świadomości służb odbijają się jak od ściany...W takich sytuacjach i przy takim podejściu, ogarnia totalna bezsilność :( 10:32, 08.02.2019


REKLAMA

zxszxs

0 0

To chyba nie sarna z lasu. Na Szafera w Krzakach jest małe stado które żyje sobie tam, od kilku lat nie wchodząc w ogóle do lasu. Trzebaby je wyłapać i wypuścić z 10km od Mielca żeby nie wróciły. Jedna z nich się nie naddaje do życia w lesie bo ma tylko trzy nogi. Pewnie jakiś pies odgryzł jak była mała. 08:11, 08.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AligatorAligator

1 0

Godzine lezala sarna. No to niezla reakcja wladz. Co powiecie na medal? A moze reakcja tak dlugo trwala bo czekali az zwierze zdechnke, a tutaj niespodzianka bo chcialo zyc. Zapewnie rownie mocno jak te *%#)!& co staly i nic obserwowali. 12:31, 08.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MielczaninMielczanin

0 1

No tak, zwierze chcialo zyc tak jak obserwatorzy, ale obserwatorzy chyba nie chcieli by ono przezylo. W koncu jedza mieso a wolny czas spedzaja na polowaniach, wiec o jakiej empatii mowa? Zwykle bestwiarstwo! Taka rasa. 12:35, 08.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© hej.mielec.pl | Prawa zastrzeżone